Nazwa użytkownika Hasło | Rejestracja | Zapomniane hasło

św. Wawrzyniec patronem naszego miasta

Herb miasta Kutno przedstawia w polu błękitnym dwa lwy wspięte, złote, zwrócone ku sobie, między nimi ostrzew zielona. Wcześniej, od czasów średniowiecznych, herbem Kutna była postać świętego Wawrzyńca, obecna również na miejskich pieczęciach. Herb ten nawiązywał do patrona miasta - jednocześnie patrona pierwszej kutnowskiej parafii (https://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Kutna).

Św. Wawrzyniec był jednym z siedmiu diakonów Kościoła rzymskiego za czasów papieża Sykstusa II (257-258 r.). Należał w początkach chrześcijaństwa do najbardziej popularnych świętych, jednak historia nie przekazała szczegółowych informacji o jego życiu i działalności duszpasterskiej. Natomiast wiele osób sławiło jego bohaterską śmierć, m.in. św. Augustyn oraz św. Leon Wielki. Co więcej, św. Augustyn pisał, że tak, jak Jerozolima szczyci się św. Szczepanem, tak Rzym jest dumny ze św. Wawrzyńca.

Images: SWIETY WAWRZYNIEC.jpgWedług zachowanych Akt Męczeństwa Wawrzyniec miał pochodzić z Hiszpanii, a jego rodzicami byli Orencjusz i Pacjencja. Papież Sykstus II powierzył mu administrację majątkiem Kościoła oraz opiekę nad ubogimi Rzymu. Tradycja głosi, że Wawrzyniec zginął właśnie dlatego, że nie zgodził się na przekazanie dóbr kościelnych w ręce namiestnika rzymskiego. Co więcej, gdy zażądano od niego wydania skarbu kościelnego, Wawrzyniec zgromadził wiernych i odpowiedział: Oto są prawdziwe skarby Kościoła. Ponadto diakon spodziewając się aresztowania i tortur, rozdał wszystkie pieniądze kościelne ubogim. Po tym zdarzeniu cesarz Walerian skazał go na prawdziwe katusze – nakazał rozciągnąć go na żelaznych rusztach. Wawrzyniec, zmuszany przez Prefekta Rzymu do wydania skarbów Kościoła, które były pod jego pieczą, zgromadziwszy na placu wszystkich ubogich, odpowiedział władcy, wskazując na nich: "Oto są prawdziwe skarby Kościoła". Poddany został torturom, i jak głoszą żywoty świętych, przypiekany ogniem na rozżarzonej kracie, poniósł męczeńską śmierć 10 sierpnia 258 r. Ranga jego kultu jest bardzo wysoka, zwłaszcza w Rzymie.

W Polsce kult św. Wawrzyńca datuje się od XII w., a wiele kościołów, zwłaszcza budowanych w XIV w., nosi jego wezwanie. Podobnie jak w wielu krajach Europy, tak i w Polsce kult świętego przeradzał się, zwłaszcza w środowiskach wiejskich, w ciekawe zwyczaje i wierzenia. Z uwagi na rodzaj męczeńskiej śmierci, Wawrzyniec został przede wszystkim patronem broniącym "od pożarów" oraz opiekunem ognisk domowych i domowego ognia. Dlatego w wielu regionach kraju, także na Kujawach i w sąsiedniej Wielkopolsce, gospodynie w wigilię jego święta wygaszały domowy ogień i krzesząc go od nowa w dniu święta męczennika, zanosiły do domów. Ogień krzesano w ten sposób, że o belkę w stodole pocierano kij olszowy, osikowy lub leszczynowy, przenosząc iskry na pakuły i zanosząc szybko do chat. Zapalając nowy ogień, kobiety w Poznańskiem zwracały się do świętego: "Święty Wawrzyńcze, przebłogosławiony, tobie oddaję ogień, stawiony pod najświętszą twoją opiekę". Ognie palone w tym czasie poza wsią miały według wierzeń ludu właściwości oczyszczające, chroniące bydło i inne zwierzęta przed zarazą i chorobami. Przez ten "żywy ogień" dawniej, w całej Polsce, przepędzano zwierzęta. Wawrzyniec, którego wzywano także przy chorobach reumatycznych, był w tradycji ludowej kojarzony także z kalendarzem rolniczym. Czas jego święta zbiegający się z końcem żniw sprawił, że święty ten stał się patronem żniwiarzy. Znalazło to odbicie w przysłowiach: "Święty Wawrzyniec niesie z pola wieniec", "Na św. Wawrzyńca szykują się żeńcarze do wieńca". Koniec żniw oznaczał dostatek chleba, więc mawiano na wsi: "Święty Wawrzyniec przednówkiem nie morzy, bo się w stodołach żyto ułoży". Był to także czas rozpoczęcia orki pod oziminy, co odnotowały przysłowia ludowe. Jedno z nich, zanotowane przez ks. Władysława Łęgę (ziemia chełmińska), brzmi: "Na św. Wawrzyniec, czas orać oziminiec". Na pozostawionych odłogiem, porośniętych trawą polach tworzyły się naturalne drogi i pastwiska, po których swobodnie chodzono i wypasano bydło w myśl powiedzeń: "Na św. Wawrzyniec przez pole gościniec" i "Święty Wawrzyniec otwiera zwierzyniec". Lud powtarzał powiedzenia: "Na św. Wawrzyńca, dostaje owoc rumieńca", "Na św. Wawrzyńca, kapusta idzie do wieńca" itp. Wierzono też, że "Święty Wawrzyniec pokazuje, jaka jesień następuje". Ten pierwszy "brat jesienny", jak go nazywano, zapoczątkowywał uprawy jesiennych płodów rolnych. Wierzono, że rzepak trzeba siać w dniu śmierci św. Wawrzyńca. W niektórych rejonach kraju Wawrzyniec uchodził za patrona pasiek, dlatego zebrany i poświęcony w tym czasie miód miał według ludu szczególne właściwości lecznicze. Lud znał powiedzenie: "Przez Wawrzyńca męczennika, chroń Panie pszczółki od szkodnika". Ludowa tradycja europejska (polska, niemiecka) zna wierzenia o "łzach św. Wawrzyńca", jak nazywano spadające z nieba około 10 sierpnia meteory. Wierzono więc, że każdy człowiek ma swoją gwiazdę, która ciemnieje, gdy człowiek grzeszy. Święty Wawrzyniec miał tę łaskę od Boga, że płacząc nad grzesznikami, rozjaśniał ich gwiazdy swymi łzami. Figury świętego dość powszechnie występują w kościołach diecezji włocławskiej (np. Nieszawa). W XIX w. sytuowane zwykle na wysokich drewnianych słupach lub cokołach, popularne były na całych Kujawach. W Wielkopolsce nadal są trwałym elementem krajobrazu (https://www.niedziela.pl/artykul/31003/nd/Sw-Wawrzyniec).

Głównym źródłem historycznym, z którego czerpiemy informacje na temat życia i śmierci św. Wawrzyńca, jest Księga Papieży (Liber Pontificalis), według której diakon został stracony wraz z papieżem Sykstusem. Zaprzecza temu inne źródło historyczne, jakim jest Passio, tzn. opis męki młodego współpracownika Papieża.

Bożena Gajewska

· redakcja dnia sierpień 09 2019 23:18:11 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 126 czytań · Drukuj

Czy wiesz, że...

Czy wiesz, że w Kutnie przed II wojną światową funkcjonowało więzienie? W 1937 roku w kutnowskim więzieniu przy ul. 29 listopada znajdowało się 115 mężczyzn i 10 kobiet.

W ten oto sposób opisało więzienie Echo Kutnowskie nr 11 z 1937 roku.

Images: WIEZIENIE W KUTNIE 1937 ROK 1.jpg


Images: WIEZIENIE W KUTNIE 1937 ROK 2.jpg

· redakcja dnia sierpień 08 2019 23:46:47 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 131 czytań · Drukuj

z wizytą w Żychlinie

Images: WIZYTA W ZYCHLINIE 2019 2.JPG Images: WIZYTA W ZYCHLINIE 2019 3.JPG

We wtorkowe popołudnie część naszego Zarządu (Bożena Gajewska, Grażyna Baranowska i Aleksandra Szafrańska-Dolewska) udała się do Żychlina. Pod przewodnictwem Pani Anny Wrzesińskiej, prezes zaprzyjaźnionego Towarzystwo Miłośników Historii Żychlina, odwiedziłyśmy cmentarz parafialny (na którym biało-czerwoną szarfą oznaczyłyśmy grób Powstańca Warszawskiego, Romana Fryze ps. Norton), cmentarz żydowski oraz choleryczny. Obejrzałyśmy także ruiny synagogi.

Aleksandra Szafrańska-Dolewska

Images: WIZYTA W ZYCHLINIE 2019 4.JPG

· redakcja dnia sierpień 07 2019 21:03:39 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 155 czytań · Drukuj

Kolory Polski w Krośniewicach poświęcone R. Rembielińskiemu


Images: KOLORY POLSKI KROSNIEWICE 2019.jpg20. jubileuszowy Wędrowny Festiwal Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski” zawitał wczoraj do Krośniewic. Podczas koncertu pt. „Muzyczny salon Rajmunda Rembielińskiego” znakomici artyści wykonali utwory nawiązujące do epoki, w której żył wybitny mieszkaniec Krośniewic, twórca przemysłowej Łodzi.

Koncert odbył się w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krośniewicach. Przed publicznością wystąpili Aleksandra Świgut na pianoforte i Marcel Markowski na wiolonczeli. A. Świgut jest pianistką, solistką i kameralistką, zdobywczynią wielu nagród, w tym II nagrody na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Ettlingen, II nagrody na Konkursie Pianistycznym w Nowym Orleanie, II nagrody i nagrody specjalnej na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Enschede, II nagrody na 47. Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina oraz II nagrody w I Międzynarodowym Konkursie Chopinowskim na Instrumentach Historycznych w Warszawie. Marcel Markowski to jeden z najwybitniejszych wiolonczelistów młodego polskiego pokolenia, laureat wielu nagród i wyróżnień, m.in. II nagrody na Ogólnopolskim Konkursie Wiolonczelowym im. Dezyderiusza Danczowskiego w Poznaniu i II nagrody na Międzynarodowym Konkursie Muzyki Kameralnej wraz z pianistą Wojciechem Kubicą. Obecnie jest solistą i liderem wiolonczel orkiestry Sinfonia Varsovia. Zabytkowy instrument firmy Erard z 1837 r., na którym grała artystka, na potrzeby koncertu został specjalnie sprowadzony z Warszawy. Pianoforte to przodek obecnie używanych fortepianów.

Melomani usłyszeli utwory Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego, Fryderyka Chopina, Johannesa Brahmsa, Roberta Schumanna i Richarda Straussa. Przepiękne wykonania pełne ekspresji zostały gorące przyjęte przez słuchaczy. Aleksandra Świgut i Marcel Markowski na prośbę melomanów dwukrotnie bisowali.

Wydarzenie zorganizowała Filharmonia Łódzka im. Artura Rubinsteina w Łodzi we współpracy z Burmistrz Krośniewic Katarzyną Erdman, Księdzem Proboszczem Tomaszem Jackowskim i Dyrektorem Gminnego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Krośniewicach Małgorzatą Przygodzką. Warto podkreślić, że udział w tym koncercie był bezpłatny.

„Wędrowny Festiwal” odwiedził Krośniewice po raz czwarty, jednak tegoroczny koncert był wyjątkowy ze względu na regionalny akcent – nawiązanie do postaci związanej z tą miejscowością. Rajmund Rembieliński był działaczem politycznym i gospodarczym w okresie Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, oficerem Wojska Polskiego, posłem na Sejm i marszałkiem. Wszedł w posiadanie dóbr krośniewickich formalnie na mocy umowy rozwodowej z Agnieszką Opacką. Wkład rodziny Rembielińskich w rozwój miejscowości jest nieoceniony. W Krośniewicach jest kilka pamiątek związanych z tym szlacheckim rodem. W kościele, w którym odbył się koncert, znajdziemy witraż ufundowany przez Pelagię Rembielińską. W zabytkowym parku stoi pałac rodziny Rembielińskich, a nieopodal niego najstarszy w Polsce obelisk upamiętniający ks. Józefa Poniatowskiego, przyjaciela Rajmunda Rembielińsiego. Zapraszamy do przeczytania artykułu o rodzinie Rembielińskich autorstwa Ireneusza Grabowskiego, który znajdą państwo w XVII tomie Kutnowskich Zeszytów Regionalnych lub na stronie http://www.tpzk.eu/news.php?readmore=387

W ramach 20. Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski” odbyła się tego dnia wycieczka zorganizowana na trasie Łódź-Kutno-Krośniewice-Łódź. Uczestnicy wyjazdu zwiedzili m.in. Muzeum im. J. Dunin-Borkowskiego w Krośniewicach, które prezentuje najciekawsze eksponaty ze zbiorów patrona muzeum na wystawie pt. „40/40”, w tym pamiątki związane z ks. J. Poniatowskim. Wycieczkę przygotowano we współpracy z Regionalną Organizacją Turystyczną Woj. Łódzkiego i Archiwum Państwowym w Łodzi.

Julita Szczepankiewicz

· redakcja dnia sierpień 07 2019 20:45:52 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 126 czytań · Drukuj

historia grobami pisana

Dziś TPZK zorganizowało spacer po cmentarzu parafialnym w Kutnie śladami Powstańców Warszawskich. Znaleźli się chętni, dla których historia pisana grobami jest na tyle interesująca, by poświęcić jej trochę czasu. Aleksandra Szafrańska-Dolewska z IPN w sposób niezwykle interesujący wprowadziła kilkunastu zebranych mieszkańców Kutna w problematykę Powstania Warszawskiego, a następnie udaliśmy się do grobów Powstańców, gdzie usłyszeliśmy o ich walce w Powstaniu. Na zakończenie spaceru przedstawicielka łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej oznaczyła następne 3 groby kutnowskich uczestników Powstania. I choć spacer trwał ponad godzinę, to rozmowom o Powstańcach towrzyszyły wspomnienia Kutna z okresu II wojny światowej i trudno było się rozstać...

Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 40.JPG Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 41.JPG


Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 43.JPG Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 42.JPG Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 44.JPG Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 39.JPG

· redakcja dnia sierpień 05 2019 22:26:56 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 144 czytań · Drukuj

przedstawicielka IPN oznaczyła kolejny grób

Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 37.jpeg

Dzięki mieszkance  Kutna, która wskazała nam miejsce, gdzie pochowany jest  Powstaniec Warszawski oznaczony  zostal następny grób. Jak napisała nam mieszkanka Kutna, jej  pradziadek Józef Eugeniusz Kasparek leżący na cmentarzu kutnowskim brał udział w Powstaniu Warszawskim. Mieszkając wówczas w Warszawie był jedną osobą z wielu, która przed powstaniem zbierała broń, by powstanie mogło powstać. Zostało to także opisane przez jego syna Andrzeja Pawła Kasparka w książce Dzieci 44.

· redakcja dnia sierpień 04 2019 19:40:22 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 144 czytań · Drukuj

spacer śladami tradycji różanej

2 sierpnia 2019 roku odbył się spacer śladami tradycji różanej w Kutnie. Wzięli w niej udział członkowie TPZK oraz mieszkańcy naszego miasta.

W 2019 roku obchodzimy 100 rocznicę tradycji różanej w Kutnie. W 1919 roku ruszyła produkcja róż w Gospodarstwie Ogrodniczym Braci Arona i Kastriela Eizyków w Adamowicach k. Kutna.

Jednak najbardziej Kutno rozsławił jako miasto róż Bolesław Wituszyński, który od końca lat 50-tych został właścicielem największych szkółek różanych w Polsce, która mieściła się przy ulicy Chodkiewicza.

Images: SPACER SLADAMI TRADYCJI ROZANEJ 2019 2.jpg Images: SPACER SLADAMI TRADYCJI ROZANEJ 2019 5.jpg

Pierwszą wystawę róż w Kutnie zorganizowano w 1965 roku, dzięki energii i aktywności pana Bolesława Wituszyńskiego i jego syna Leszka w Kutnie w Klubie Międzyspółdzielnianym „Na górce”, przy ulicy Sienkiewicza. I właśnie od tego miejsca rozpoczął się nasz spacer.

Następnie przeszliśmy do Dworku Modrzewiowego. Zwiedziliśmy różany ogródek, w którym znajdują się odmiany róż wyhodowane przez Bolesława Wituszyńskiego: „Kutno”, „Marylka”, „Kopernik, „Leszek”. Zajrzeliśmy do bogatej w książki o różach biblioteczki TPZK.

Danuta Ujazdowska, przewodniczka spaceru przybliżyła nam postaci związane z tradycją różaną: Arona Eizyka i Bolesława Wituszyńskiego.

Z dworku udaliśmy się do Parku Traugutta pod pomnik Bolesława Wituszyńskiego. Hodowca trzyma w ręku różę, a wokół rosną odmiany róż przez niego wyhodowane.

Przeszliśmy obok KDK, który od 1975 roku przejął pielęgnowanie różanej pasji organizując I Kutnowski Jarmark Różany, którego kontynuacja trwa do dziś pod edycją Święta Róży.

Images: SPACER SLADAMI TRADYCJI ROZANEJ 2019 6.jpg Images: SPACER SLADAMI TRADYCJI ROZANEJ 2019 1.jpg

Następnie poszliśmy na cmentarz parafialny przy ulicy Cmentarnej na grób Bolesława Wituszyńskiego i jego rodziny, by złożyć bukiet róż.

Ostatnim etapem naszego spaceru był przejazd autobusem miejskim na cmentarz do Wożniakowa na grób Arona Eizyka, na którym położyliśmy piękne róże. I tutaj spotkaliśmy panią, która pamiętała pana Eizyka, jako miłego i kulturalnego pana.

To właśnie Ci producenci dali początek szkółkom różanym, zainicjowali tradycję , która jest żywa po dziś dzień, a urocze róże są widoczne w przestrzeni miejskiej naszego miasta.

Spacer zorganizowano w ramach zadania publicznego pn. „Kochasz róże...Kochaj Kutno”, dofinansowanego przez Prezydenta Miasta Kutno.


Elżbieta Żółtowska

Images: PLAKAT KOCHASZ ROZE KOCHAJ KUTNO.jpg


 


 

· redakcja dnia sierpień 04 2019 16:44:13 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 147 czytań · Drukuj

są wakacje, ale TPZK działa i realizuje projekty...

Images: NA KRAWEDZI RZECZ O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 2.JPGTowarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej od kwietnia 2019 roku realizuje projekt „Na krawędzi pamięci…, rzecz o kutnowskich Żydach”, który jest współfinansowany przez Prezydenta Miasta Kutno. Honorowy Patronat nad projektem przyjęli Prezydent Miasta Kutno, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich i Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Projekt polega na zorganizowaniu szeregu działań związanych z kultywowaniem pamięci o kutnowskich Żydach – mieszkańcach naszego miasta zamordowanych przez hitlerowskich Niemców.

W ramach tego projektu w lipcu odbyłyśmy kwerendę w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma w celu próby pozyskania nie znanych jeszcze w naszym mieście informacji na temat historii i zagłady kutnowskich Żydów. W kwerendzie uczestniczyły: Bożena Gajewska, Barbara Łuczak, Grażyna Baranowska i Julita Szczepankiewicz. Zakupione zostały publikacje do biblioteczki regionalnej TPZK, a osoby biorące udział w kwerendzie zwiedziły wystawy w ŻIH.

Na cmentarzu żydowskim w Kutnie ponowne zostały zamocowane 2 tablice z informacją o poszanowaniu nekropolii na granicy cmentarza żydowskiego od strony południowej oraz zachodniej. Tablice informacyjne wykonane zostały w ramach projektu „Tu mieszkam, tu zmieniam” i zdewastowane przez nieznanych sprawców.

Images: NA KRAWEDZI RZECZ O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 1.JPG Images: NA KRAWEDZI RZECZ O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 4.JPG

Images: NA KRAWEDZI RZECZ O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 6.JPG Images: NA KRAWEDZI RZECZ O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 5.JPG


· redakcja dnia sierpień 04 2019 16:26:27 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 142 czytań · Drukuj

Tu także pochowani są Powstańcy Warszawscy, przyjdź, posłuchaj o ich historii

Images: POWSTANCY WARSZAWSCY KUTNO I REGION KUTNOWSKI 11.JPG

Zapraszamy na wyjątkowy spacer alejkami cmentarza parafialnego w Kutnie. Zaprowadzimy Państwa do grobów Powstańców Warszawskich, a przedstawicielka łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Aleksandra Szafrańska-Dolewska opowie o bohaterskich uczestnikach Powstania Warszawskiego.

Przy tej okazji oznaczony zostanie szarfą biało-czerwoną  grób kolejnego Kutnowianina, który brał udział w Powstaniu.

Spotykamy się w dniu 5 sierpnia (poniedziałek) o godz. 18.00 przed kaplicą cmentarną.

Zapraszamy wszystkich chętnych!

· redakcja dnia sierpień 03 2019 21:41:00 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 142 czytań · Drukuj

Pocztówki z Kutna

 

Dziękujemy Wam za pomoc! Dzięki Wam już wiemy, które fotografie znajdą się na pocztówkach z Kutna…. dokonaliście wyboru:

fontanna na pl. Piłsudskiego (Adam Pietrusiak) -681 głosów

ul. Królewska (Adam Pietrusiak) - 560 głosów

pomnik dr Antoniego Troczewskiego (Adam Pietrusiak) - 525 głosów 

Festiwal Ognia na pl. Piłsudskiego (Cezary Kucharczyk) - 503 głosy

pl. Piłsudskiego nocą (Piotr Szatkowski) -   408 głosów


kaplica Mniewskich (Piotr Szatkowski) -392 głosy


park im. Wiosny Ludów (Piotr Szatkowski) - 359 głosów


willa Holcmana (Ryszard Grzelak) - 349 głosów


park im. Romualda Traugutta (Ryszard Grzelak) 319głosów


pomnik dr Antoniego Troczewskiego (Cezary Kucharczyk ) - 231 głosów


Spośród tych, którzy wytypowali  10 zwycięskich fotografii TPZK wylosuje 50 osób, które otrzymają wydrukowane komplety pocztówek.

Wykonanych zostanie 1000 opakowań zbiorczych, a w nich po 10 sztuk różnych kart pocztowych z widokiem Kutna (łącznie 10.000 sztuk kart). Już czekają na opakowania...

Images: LOGO KUTNOWSKI BUDZET OBYWATELSKI KUTNO.jpgImages: logo kutno.jpg

Zadanie publiczne „Pocztówki (odkrytki) z Kutna” jest współfinansowane przez Prezydenta Miasta Kutno i zostało przeznaczone do realizacji w wyniku głosowania nad Kutnowskim Budżetem Obywatelskim. Projekt do KBO został zgłoszony w 2018 roku i wygrał w głosowaniu mieszkańców Kutna.

Images: POCZTOWKI Z KUTNA ADAM PIETRUSIAK 1.jpg Images: POCZTOWKI Z KUTNA ADAM PIETRUSIAK 3.jpg

fontanna na pl. Piłsudskiego (Adam Pietrusiak) -681 głosów                                                                           pomnik dr Antoniego Troczewskiego (Adam Pietrusiak) - 525 głosów 


Images: POCZTOWKI Z KUTNA ADAM PIETRUSIAK 2.jpg Images: POCZTOWKI Z KUTNA CEZARY KUCHARCZYK 1.jpg

ul. Królewska (Adam Pietrusiak) - 560 głosów                                                                                                    Festiwal Ognia na pl. Piłsudskiego (Cezary Kucharczyk) - 503 głosy

Images: POCZTOWKI Z KUTNA PIOTR SZATKOWSKI 1.jpg Images: POCZTOWKI Z KUTNA PIOTR SZATKOWSKI 3.jpg

kaplica Mniewskich (Piotr Szatkowski) -392 głosy                                                                                                pl. Piłsudskiego nocą (Piotr Szatkowski) -   408 głosów

 

Images: POCZTOWKI Z KUTNA RYSZARD GRZELAK 2.jpg Images: POCZTOWKI Z KUTNA RYSZARD GRZELAK 1.jpg

park im. Romualda Traugutta (Ryszard Grzelak) 319głosów willa Holcmana (Ryszard Grzelak) - 349 głosów

Images: POCZTOWKI Z KUTNA CEZARY KUCHARCZYK 2.jpg Images: POCZTOWKI Z KUTNA PIOTR SZATKOWSKI 2.jpg

pomnik dr Antoniego Troczewskiego (Cezary Kucharczyk ) - 231 głosów                                                                                               park im. Wiosny Ludów (Piotr Szatkowski) - 359 głosów


Konkurs przeprowadziła Ola Szafrańska-Dolewska – członek zarządu TPZK, która też prowadzi naszego Facebooka. Dziękujemy!!!

Images: POCZTOWKI Z KUTNA OPAKOWANIE.jpg


· redakcja dnia sierpień 03 2019 15:15:30 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 144 czytań · Drukuj

Oni walczyli w Powstaniu Warszawskim c.d.

Andrzej Baranowski - ps. Andrzej. Urodził się 21.07.1929 roku w Kutnie.
"Urodziłem się w Kutnie, w rodzinie kolejarskiej. Ojciec był kolejarzem, ponieważ to była podstawa zatrudnienia w Kutnie. Mieszkaliśmy w domach kolejowych mieszczących się przy ulicy Rychtelskiego, bardzo blisko torów kolejowych. Tam zastała nas wojna. Tata był kolejarzem, pracownikiem Polskich Kolei Państwowych." W powstaniu był łącznikiem i strzelcem w zgrupowaniu "Kryśka". Walczył na Górnym Czerniakowie. Pozakończeniu walk był jeńcem Stalagu X B Sandbostel.

https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/andrzej-baranowski,1245.html

Irena Trafikowska z d. Skibińska - ps. Emilia. Urodziła się 23.08.1925 roku w Kutnie. Harcerka. W wakacje 1939 r. zdała do drugiej klasy gimnazjum w Kutnie. Matka pochodziła z Warszawy, gdzie ukończyła szkoły. Irena wiosną 1941 r. była wieziona do Lubeki do pracy w fabryce amunicji, lecz uciekła z transportu. Po wielu perypetiach dotarła do Warszawy. Była kolporterką Biuletynu Słowiańskiego będąc w grupie Konfederacji Narodu a potem w grupie Ruchu Kulturowego. Wybuch Powstania zastał ją na punkcie zbornym, przy ulicy Mireckiego, tuż koło cmentarzy. Dostała przydział do I kompanii II plutonu "Parasola". Była sanitariuszką i strzelcem w oddziale "Bakcyl" (Sanitariat Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej) - III Obwód "Waligóra" (Wola) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - Szpital Karola i Marii ul. Leszno 136, następnie zgrupowanie "Radosław" - batalion "Parasol". Jej szlak bojowy to Wola - Stare Miasto - kanały - Śródmieście Północ - Śródmieście Południe - Górny Czerniaków - przepłynęła Wisłę. Została ranna na Starym Mieście. Po powstaniu znalazła w Otwocku dobrych ludzi, którzy się nią zajęli. W styczniu, kiedy Warszawa została uwolniona przeszła przez zamarzniętą Wisłę do miasta. 7 marca postanowiła wrócić do mamy, bo Kutno też było już wolne. Wkrótce została aresztowana i po krótkim przesłuchaniu wywieziono ją do Rembertowa i internowana. Po uwolnieniu zdała maturę. W 1946 r. przyjechała do Wrocławia. Zmarła 16.11.2013 roku. Została pochowana na cmentarzu parafialnym Świętej Rodziny we Wrocławiu, kw. 19, rząd 20, grób 24.

Opowiadała o sobie tak: Rodzina mieszkała w Kutnie. Ale tu muszę małą dygresje wtrącić. Moja matka pochodziła z Warszawy, gdzie skończyła szkoły. Po pierwszej wojnie światowej był styl, żeby jechać i działać na prowincji. Moja matka przyjechała właśnie do Kutna. Była z wykształcenia położną, założyła tam związek położnych z całego powiatu i działała społecznie na różnych polach. I tak już w tym Kutnie została. Tam urodziłam się ja i mój brat po trzech latach. Tam chodziłam do szkoły. Gdy przyszła wojna Niemcy zamknęli nam szkołę w czterdziestym roku na wiosnę. Kazali oddać mundurki. Ja mundurka nie oddałam, tylko zmieniłam guziki błyszczące na zwyczajne. Zaczęło się bezrobocie. Uczyliśmy się w domach. Było jednak widać, że coś nad nami wisi. W 1949 roku na jesieni, a w 1941 roku na wiosnę nasiliły się wywózki młodzieży. Mnie wywieźli w październiku 1941 roku. Nasz transport jechał ku Lubece. W Lubece była fabryka amunicji. Po drodze uciekłam. Nie miałam jednak dokumentów, bo zabierali je przy transportach. Szłam sobie piechotą z powrotem. Nie spotkałam żadnego żandarma, nikt mnie nie zapytał o dokumenty. Doszłam do zaprzyjaźnionego domu w Kaszliwicach, zatrzymałam się tam. Tak zaczęła się moja wędrówka po domach gdzie ukrywano mnie przez kilka miesięcy. Ja chciałam dostać się do Warszawy, więc obiecywali mi ciągle, że przewiozą mnie na tendrze lokomotywy. Ponieważ pociągi przechodziły przez granicę między Wartegau a Generalną Gubernią. A Kutno znalazło się w Wartegau. Tak trwało do lutego. W lutym powiedziałam sobie, że idę do Warszawy piechotą. Dzień był mroźny, śnieżny, bielusieńka szosa. O zachodzie słońca zostawiłam za sobą tarczę słońca zapadającą się w czerwień. Trzymając pod pachą pół kilo cukru, w granatowym płaszczyku, bereciku, bucikach zimowych wędrowałam szosą ku Warszawie. Jakieś 136 kilometrów przede mną było. Na pewnym odcinku dogoniły mnie sanki dzwoniące i głos woźnicy: "A panienka to tak dokąd?". A ja zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że do Warszawy. "To daleko, może ja podwiozę" – usłyszałam. Wsadził mnie na swoje sanki, zawiózł do swojego domu. Tam były dwie dziewczyny. Pamiętam, że kąpałyśmy się w dużej bali. Potem już nie wypuścił mnie spod swojej opieki. W efekcie znalazłam się nad granicą, w domu gdzie było kilku takich amatorów do przejścia przez granicę. Wyznaczał ją biały zamarznięty, strumień. Wieś była na jednej skarpie, a na drugiej już była generalna Gubernia. Czekaliśmy tam na to, aż będzie miał służbę zaprzyjaźniony z tym gospodarzem żandarm. On nam miał dać białe prześcieradła, żebyśmy jako duchy przeszli przez mostek przy strumieniu. Trochę bawiła mnie ta inscenizacja. Ale jedna noc, druga noc minęły. Zobaczyłam, że nie jestem sama na tym wózku, ze tam chodzą różne takie robaczki. Pomyślałam sobie, że nie będę czekać i sama to zrobię. W biały dzień, w tym granatowym płaszczyku zeszłam skarpą na mostek i przeszłam go nie oglądając się na prawo ani na lewo. Nikt za mną nie zawołał, nikt do mnie nie strzelił, nie potrzebowałam białego prześcieradła. Wyszłam na drugą stronę i już byłam w Generalnej Guberni. Szłam, szłam aż do Warszawy doszłam.

https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/irena-trafikowska,262.html


Maria Jaczynowska – urodziła się 17.02.1928 roku, zmarła 21.02.2008 roku. Była córką Jana Jaczynowskiego, nauczyciela geografii w Gimnazjum Wojciecha Górskiego w Warszawie. Uczęszczała do Gimnazjum Żeńskiego Kowalczykówny i Jawurkówny w Warszawie ("Szkoła na Wiejskiej"). W 1943 roku wstąpiła do Szarych Szeregów, uczestniczyła jako sanitariuszka w powstaniu warszawskim, pełniła służbę w 1 kompanii batalionu Ruczaj. Posługiwała się pseudonimami Kowalik, Jadzia i 353. W powstaniu zginęła jej starsza siostra - Irena Jaczynowska, również sanitariuszka. Historyk, profesor zwyczajny. Autorka 76 pozycji naukowych dotyczących historii społecznej starożytnego Rzymu oraz dziejów kultów religijnych w świecie rzymskim. Zmarła w Toruniu. Została pochowana na cmentarzu komunalnym nr 2.      https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/maria-danuta-jaczynowska,1394.html


Co łączyło ją z Kutnem?  Po zakończeniu wojny, w 1946 roku zdała maturę w Gimnazjum im. Jana Henryka Dąbrowskiego w Kutnie. W latach 1945–1946 była drużynową 3 Żeńskiej Drużyny Harcerskiej „Leśna Polana” im. Marii Skłodowskiej-Curie, której tradycje kontynuuje I Kutnowska Drużyna Wędrownicza im. Tadeusza Rejtana. Później pracowała jako nauczyciel w Liceum Administracyjno-Handlowym w Kutnie (1947–1950).

Andrzej Bontemps – pseudonim „Mnich”, urodził się 5.11.1920 roku w Sierakowie koło Kutna, zmarł 20.01.2014 roku. Stopień – kapral podchorąży. Udział w konspiracji 1939-1944: Armia Krajowa - 1. Dywizjon 7. pułku ułanów lubelskich "Jeleń” - pluton 1111. Oddział: V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - batalion "Oaza". Szlak bojowy: Sadyba do 2.09.1944 r. - wyszedł z ludnością cywilną. Rodzeństwo walczące w Powstaniu: jego brat Stanisław ps "Boruta" walczył na Żoliborzu i w Kampinosie.  https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/andrzej-bontemps,865.html „Nazywam się Andrzej Bontemps pochodzę z rodziny francuskiej, osiadłej od dawna w Polsce. Urodziłem się w majątku Sieraków ziemi kutnowskiej [w dniu 5 listopada 1920 roku. Matka Natalia Janina z domu Rossman, ojciec Włodzimierz w prostej linii pochodzący od generała Piotra Bontemps, wyższego oficera wojsk francuskich okresu napoleońskiego. Od urodzenia do dziesiątego roku życia mieszkałem na wsi w naszym majątku w Sierakowie pod Kutnem. Skończywszy dziesięć lat rodzice przenieśli się do Warszawy, do naszego domu w rodzinnej kamienicy na Mazowieckiej 4.”


Witold Konecki – pseudonim Sulima, urodził się 23.02.1929 roku w Miłonicach koło Kutna, zmarł 14.11.2016 roku. Stopień: starszy strzelec. Udział w konspiracji 1939-1944: w konspiracji od października 1943 roku - Szare Szeregi - przełożeni : komendant Mieczysław Trząski ps. „Pantera”, drużynowy: Marian Hassa ps. „Orzeł” 1928-2013). Witold Konecki otrzymał przydział do zastępu”Sowy” (Andrzej Jaczewski), w skład którego wchodzili między innymi: „Pućka” (Stanisław Gadomski), „Puchacz” (Janusz Kokeli), „Magik” (Achilles Śliziński), „Furman” (Zdzisław Janiszewski) - wszyscy byliśmy uczniami tego samego tajnego „kompletu” nauczania. Milanowska drużyna wchodziła w skład chorągwi Mazowieckiej tzw. „Puszcza”, Następnie grupa młodzieżowa w składzie: Witold Sąchodzki ps. „Mazur”, Witold Konecki ps. „Sulima”, Zdzisław Janiszewski ps. „Furman”, Zbigniew Rybacki ps. „Ryś” i Jurek Hoffman ps. „Jur” ( ponadto włączony do tej grupy został również kuzyn Koneckiego 19-letni pchor. Tadeusz Wieszczycki ps. „Drzymała”) przeszła do Armii Krajowej mając bezpośredni kontakt (dla celów bezpieczeństwa) tylko ppor. Tadeuszem Wieszczyckim i plut. Stefanem Kozłowskim ps. „Mirecki”. Wszyscy wchodzili w skład zgrupowania „Sosny” Chrobry I pod dowództwem Gustawa Bilewicza. Na kilka dni przed Powstaniem Warszawskim chłopcy otrzymali rozkaz stałego przebywania na kwaterach wyczekiwania w Warszawie, na ulicy Ceglanej, Śliskiej i Skorupki (od 26.07.1944). Oddział: Okręg Warszawski Armii Krajowej - I Obwód "Radwan" (Śródmieście) - I batalion szturmowy "Rum" - 2. kompania "Corda". Szlak bojowy: Śródmieście Północ. Losy po Powstaniu: niewola niemiecka - droga przez przejściowy obóz jeniecki w Ożarowie (w Fabryce Kabli) - 4.10.1944, następnie przetransportowany do Stalagu 344 Lamsdorf. 18 listopada 1944 r. skierowany do Stalagu IV B Mühlberg, gdzie otrzymał numer jeniecki 70513. W pierwszych dniach grudnia 1944 roku włączony do 64 -osobowej grupy i skierowany do pracy niewolniczej w fabryce broni maszynowej WandererWerke w Chemnitz, stanowiącej komando pracy stalagu IV F Hardmansdorf. Numer jeniecki: 103162 Miejsce śmierci: Warszawa. Pochowany na Cmentarzu w Brwinowie. Informacje dodatkowe: syn administratora majątku Żabieniec k/Warszawy. W 1926 roku małżonkowie Koneccy zakupili od pp. Szypowskich majątek ziemski o powierzchni 232 ha wraz z gorzelnią i mleczarnią w Miłonicach k/Kutna. W czasie okupacji majątek przejęli Niemcy, a rodzinę przesiedlono do Generalnej Guberni. Po wojnie majątek na mocy dekretu PKWN o reformie rolnej z lipca 1944 r. został przejęty na własność państwa i rozparcelowany.


https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/witold-konecki,1114.html



 

 

· redakcja dnia sierpień 03 2019 12:50:17 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 141 czytań · Drukuj

Copyright © 2009 - 2010 by Adam Brzęcki & Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej.

stat4u Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!