Nazwa użytkownika Hasło | Rejestracja | Zapomniane hasło

w 2019 roku nie organizujemy obchodów Święta Pułkowego

Images: 37pp.jpg

 



W związku z pracami remontowymi elewacji budynku dawnych koszar przy ul. Grunwaldzkiej 1  w Kutnie, zasłonięciem ścian zewnętrznych i zdjęciem tablicy poświęconej 37 pp na czas remontu, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej wraz z Partnerami tj. Stowarzyszeniem Historycznym Pułk 37 i I LO PUL im. 37 Łęczyckiego PP w Kutnie zdecydowało o nie organizowaniu w  2019 roku obchodów Święta Pułkowego.


Firma Multimedia poinformowała nas, że prace remontowe trwały będą przez dłuższy czas. Jesteśmy pewni, że w roku 2020 przy wyremontowanej elewacji będziemy znów świętować wspominając bohaterskich żołnierzy 37 PP.

 


 


 

 

 

Chwila refleksji i wspomnień nad minionymi latami…

Images: 2016SwietoPulkowe  7.JPGW 2018 roku obchodziliśmy setną rocznicę odzyskania niepodległości naszej Ojczyzny. Obchody trwają i w tym roku. Jest to wspaniała okazja by wspomnieć o tym, że 37 Łęczycki Pułk Piechoty im. księcia Józefa Poniatowskiego, jako oddział piechoty Wojska Polskiego II RP także ma 100 lat. W listopadzie 1918 r. po 123-letniej niewoli Polska odzyskała niepodległość. Od pierwszych chwil swojego istnienia nowe państwo musiało toczyć walki o granice. Rodowód 37 pp sięga Przemyśla, gdzie na początku listopada 1918 r. por. Leon Kazubski zbierał Polaków w koszarach ck 45. Galicyjskiego Pułku Piechoty „Arcyksięcia Józefa Ferdynanda" na Zasaniu". Gdy w 1928 roku tworzono odznakę pułkową, to na ramionach krzyża odznaki pułkowej wpisano datę jego powstania „3 XI 1918”. W ten sposób powstał 18 pp który 14 listopada przemianowano na 10. pp, bowiem dołączył batalion zapasowy ck 10 pp. z Nowego Sącza, tworząc III batalion. Ponieważ walczył on z Ukraińcami na innym obszarze niż pułk macierzysty, występował nawet w okresie 25 II -18 IV 1919 r. jako odrębny 39. pp. Dopiero po tym czasie znalazł się ostatecznie w składzie 3-batalionowego 37. pp, bowiem taka nazwa ustaliła się w lutym 1919 r. 16 września1919 roku batalion zapasowy 37 pp został przeniesiony z Przemyśla do Łęczycy, zaś 23 stycznia 1920 r. do Kutna (porosyjskie koszary przy ul. Warszawskiej 175), powstały w ten sposób pierwsze związki tego oddziału z ziemią łęczycką.

 

Od 25 lutego 1919 nosił nazwę 37 Pułku Piechoty, a w latach 1920-1937 - 37 Pułku Piechoty Ziemi Łęczyckiej. W wojnie polsko-ukraińskiej walczył o otwarcie drogi do broniącego się Lwowa zajmując Gródek Jagielloński a następnie brał udział w walkach o Sambor, Drohobycz i Stanisławów, nad Dniestrem i Zbruczem.

W wojnie polsko-bolszewickiej, do lipca 1920, brał udział w walkach pod Korosteniem, Koziatynem i Żukowcem, nad Berezyną, Niemnem i Bugiem. W sierpniu uczestniczył w zwycięskim boju pod Baboszewem, po czym został przetransportowany w rejon Lwowa, gdzie po ciężkich walkach zajął Rohatyń i w pogoni za nieprzyjacielem doszedł do Wiśniowca. Po zakończonej wojnie został rozlokowany w Kutnie (1921-1939) i Łęczycy. W przewrocie majowym 1926 wziął udział w walkach w Warszawie po stronie marszałka Józefa Piłsudskiego. 37 pp przybył do Kutna w 1921 roku i przebywał tu przez 18 lat. 37 pp stacjonował nieprzerwanie w Kutnie do września 1939 roku. W składzie Armii "Poznań", a później Armii "Pomorze" brał udział w kampanii wrześniowej 1939. Od Wągrowca przez Inowrocław, okolice Kutna dotarł na pola Bitwy nad Bzurą, gdzie walczył do 18 września 1939 roku, po czym resztki pułku przekroczyły Bzurę i przez Puszczę Kampinoską dotarły do Warszawy. I tak oto, po 18 latach współtworzenia historii Kutna, we wrześniu 1939 roku żołnierze 37 pp znów przelewali swą krew i oddawali życie za naszą Ojczyznę. Po zakończeniu kampanii wrześniowej pułk został rozwiązany.

36 lat temu zrodziła się idea upamiętnienia pobytu 37 pp w Kutnie tablicą pamiątkową, umieszczoną na budynku byłych koszar pułkowych. Zarząd TPZK i dyrekcja ZPR „Miflex” wspólnie ufundowały tablicę pamiątkową. Jej uroczyste odsłonięcie miało miejsce dnia 9 września 1983 r. Ważnym elementem dekoracyjnym tablicy jest panoprium sztandarowe, zwieńczone orłem w koronie, wówczas pierwszym tego rodzaju akcentem historycznym w Kutnie, który udało się kutnowskim regionalistom przemycić. Od tego momentu corocznie spotykamy pod tablicą tradycyjnie w dniu 26 maja. Przez wiele lat byli z nami liczni weterani 37 pp, niestety kolejno odchodzili na wieczną wartę. Dzisiaj są z nami już tylko ich rodziny oraz wszyscy ci, którym pamięć o kutnowskim pułku piechoty jest bliska sercu.

Dzisiaj my, członkowie TPZK, z satysfakcją stwierdzamy, że tradycja Święta pułkowego w Kutnie zyskała wielu zwolenników wśród mieszkańców Kutna i nie jesteśmy już osamotnieni w jego kultywowaniu. 20 czerwca 2017 roku Rada Miasta Kutno podjęła uchwałę w sprawie nadania nazwy dla nowo powstałego ronda o treści: dla ronda stanowiącego skrzyżowanie ulic: Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Grunwaldzkiej, dr Antoniego Troczewskiego i Żwirki Wigury nadaje się nazwę 37 Łęczyckiego Pułku Piechoty im. Księcia Józefa Poniatowskiego.

Bożena Gajewska


 



 

 

 

 

· redakcja dnia maj 15 2019 20:22:02 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 159 czytań · Drukuj

realizujemy projekt Na krawędzi pamięci... rzecz o kutnowskich Żydach

 

Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 6.jpg

 

Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 1.jpg

 

Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 4.jpg


 

Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej realizuje projekt „Na krawędzi pamięci…, rzecz o kutnowskich Żydach”, współfinansowany przez Prezydenta Miasta Kutno W dniu 9 maja 2019 r. po godz. 16.oo uczniowie Szkoły Podstawowej nr 9 im. Władysława Jagiełły w Kutnie w ramach realizacji projektu uczestniczyli w sprzątaniu terenu cmentarza żydowskiego w Kutnie. Sprzątanie polegało na usuwaniu śmieci z terenu cmentarza, który w kulturze judaistycznej i chrześcijańskiej jest uważany za miejsce święte. W ten sposób młodzież oddaje szacunek zmarłym, uczy się tolerancji dla osób o innej kulturze, religii i pochodzeniu, poznaje historię społeczności żydowskiej, która mieszkała w Kutnie od wielu stuleci.

 

 

 


Images: cm  2.JPG

 

Nie obyło się bez niespodzianek. Młodzież podczas sprzątania nekropolii spotkała potomków kutnowskich Żydów, którzy przybyli do Kutna z Tel Awiw w Izraelu szukając śladów dziadków. Długo rozmawialiśmy o historii kutnowskich Żydów i pozostałych po nich materialnych śladach. Koordynator zadania ze strony TPZK, Bożena Gajewska oprowadziła gości z Izraela śladami kutnowskich Żydów po naszym mieście.



Images: SPRZATAMIE CMENTARZA ZYDOWSKIEGO 2019 5.jpg

 

 

Trochę przykro, że potomkowie kutnowskich Żydów przybywając do Kutna, by pochylić się z zadumą nad losem swoich rodzin widzą taki obraz cmentarza żydowskiego.

Bardzo dziękujemy nauczycielkom Joannie Lach-Skrzyneckiej i Iwonie Pietrzak oraz młodzieży za udział w naszym projekcie i sprzątanie cmentarza.



Images: DSC08855.JPG

W dniu 23 maja 2019 roku młodzież z kutnowskich szkół, które zgłosiły chęć wyjazdu edukacyjnego do Muzeum byłego niemieckiego obozu zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem, zwiedzać będzie muzeum z przewodnikiem. W wyjeździe weźmie udział 50 osób z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego SPSK im. św. Stanisława Kostki, Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 im. dr Antoniego Troczewskiego, Szkoły Podstawowej nr 9 im. Władysława Jagiełły w Kutnie.


Przedmiotowy wyjazd jest elementem zadania publicznego pn. „Na krawędzi pamięci… rzecz o kutnowskich Żydach”, wspartego środkami finansowymi przez Prezydenta Miasta Kutno (wyjazd jest bezpłatny). Naszym partnerem w projekcie jest Kutnowski Dom Kultury i Muzeum Regionalne w Kutnie. Patronat nad projektem przyjęli: Prezydent Miasta Kutno, Naczelny Rabin Polski, Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi.


Images: DSC08842.JPG Images: DSC08944.JPG Images: DSC08850.JPG Images: DSC08978.JPG

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 11 2019 11:10:46 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 183 czytań · Drukuj

Kochasz róże..., kochaj Kutno

W tym roku obchodzimy 100 rocznicę tradycji różanej w Kutnie. W 1919 roku ruszyła produkcja róż w gospodarstwie Ogrodniczym Braci Eizyk w Adamowicach, niedaleko Kutna.

Images: Eizyk 2.JPG Images: Eizyk 1.JPG Images: logo kutno.jpg


Dziś patrząc na nasze miasto, widzimy jak wiele róż kwitnie na rabatach, skwerach, ogródkach przydomowych i przyblokowych. Mieszkańcy Kutna coraz większą wagę przykładają do estetyki i pięknego wizerunku naszego miasta.

Poniżej prezentujemy fragment artykułu autorstwa Bolesława Wituszyńskiego, kutnowskiego hodowcy róż, jaki się ukazał w Roczniku Polskiego Towarzystwa Miłośników Róż 1965 (wydanym w 1966 roku).

Images: tr 2.jpg Images: tr 1.jpg

Bolesław Wituszyński wśród swoich róż (fot. ze zbiorów Piotra Jóźwiaka - w archiwum MiPBP w Kutnie).       Złota Róża przyznana prze Polskie Towarzystwo Miłośniów Róż w 1962 roku(fot. ze zbiorów Piotra Jóźwiaka - w archiwum MiPBP w Kutnie).


Images: 1 jarmark.JPGBolesław Wituszyński (Kutno)

Dlaczego róża?

Kwiaty lubimy wszyscy. W naturze człowieka tkwi pierwiastek poczucia piękna, głód piękna. Kolor, zapach, forma i delikatność kwiatów sycą nasz zmysł estetyczny, kontrastują żywo z szarą codziennością. W miarę rozwoju cywilizacji wzrostu tempa życia zainteresowanie pięknem przyrody, świadome odczuwanie piękna jest nie tylko coraz żywsze, ale i powszechniejsze. Staje się to potrzebą społeczną. Warunkuje bowiem odpoczynek, tak niezbędny przy coraz bardziej wyczerpującym trybie życia, zwłaszcza w miastach. (…)

I jeszcze jeden przykład: w roku ubiegłym (1965) w Kutnie cieszyliśmy się dużą frekwencją zwiedzających wystawę róż we wrześniu. Niektórzy przychodzili po kilka razy. Widać, że różami interesują się niemal wszyscy i czują się przy nich szczęśliwi.

Rangę róży bardzo wydatnie podnosi różnorodność gatunków, ras, odmian oraz typów i form, stwarzając mnóstwo możliwości jej zastosowania. Nie znamy innego kwiatu o tak praktycznym zastosowaniu do dekoracji wnętrz i terenów zieleni, jakim jest róża. Różami zdobimy swoje ogródki. Użytkujemy je na kwiat cięty do wazonów, na okolicznościowe wiązanki, kosze. Sadzimy je w skupinach, na rabatach i kwietnikach. Rozpinamy na ścianach, ogrodzeniach, pergolach, bramkach, a nawet słupach, czy filarach. Coraz więcej róż na kwiat cięty uprawiamy w szklarniach, aby zaspokoić zapotrzebowanie społeczeństwa na te najchętniej kupowane kwiaty.

A potrzebne są przez cały rok – towarzyszą przy narodzeniu człowieka i śmierci, w czasie imienin, rocznic i ślubów, na powitanie i pożegnanie gości, na Dzień Matki i Dzień Babci. Niemal przy każdej ważnej okoliczności szukamy róży i dlatego – właśnie róża – niech kwitnie w każdym zakątku.

Dziś, po pięćdziesięciu latach od ukazania się tego artykułu sadzimy krzewy róż w przestrzeni naszego miasta wypełniając życzenie Bolesława Wituszyńskiego.

Fot. z archiwum Kutnowskiego Domu Kultury

Misją Kutna jest stwarzanie warunków do trwałego wszechstronnego rozwoju w poszanowaniu tradycji, przy wykorzystaniu centralnego położenia miasta. Miasto Kutno pragnie wykorzystać swój historyczny „kapitał róży”, po to, aby tworzyć warunki sprzyjające dodatnim, trwałym i istotnym zmianom w życiu mieszkańców oraz budować markę miasta, która potrafi przyciągnąć, rozwijać, stymulować i zatrzymywać ludzi aktywnie współtworzących miasto. Diagnoza wykonana do Strategii Rozwoju Miasta Kutno wykazała, że mieszkańcy nie postrzegają swojego miasta jako atrakcyjnego do życia. Ponadto wskazuje na niedostateczną dbałość mieszkańców o jego estetykę, nieznajomość własnego podłoża historyczno-kulturowego. Jako szansę dla rozwoju wskazuje wzrost poczucia wartości u mieszkańców wynikający z poczucia udziału we wspólnocie miejskiej i uczestniczenia w jej tradycji.

W związku z wprowadzeniem w życie strategii marki miasta Kutno – „Kutno-miasto róż” działania w projekcie są silnie ukierunkowane na włączanie szczególnie młodych mieszkańców w budowanie marki miasta Kutno. Zaangażowanie młodych mieszkańców Kutna w działania i inicjatywy lokalne rozwijać będzie społeczeństwo obywatelskie.

Zadanie publiczne polega na promowaniu tradycji różanej w Kutnie, strategii marki „Kutno miasto róż” wśród mieszkańców miasta Kutno, a szczególnie wśród dzieci i młodzieży w Kutnie.

W maju TPZK weźmie udział w Pikniku Różanym – prezentacja Biblioteczki Różanej i promocja tradycji różanej w Kutnie. W czerwcu odbędzie się spacer śladami tradycji różanej w Kutnie dla dzieci i młodzieży, złożenie bukietu róż na grobie Bolesława Wituszyńskiego. Mieszkańców Kutna zaprosimy do zwiedzania ogródka różanego przy Dworku modrzewiowym przy ul. Narutowicza 20 do oglądania róż wyhodowanych przez Bolesława Wituszyńskiego (róże Kutno, Marylka i Kopernik). W sierpniu odbędzie się spacer śladami tradycji różanej w Kutnie dla dorosłych , złożenie bukietu róż na grobie Arona Eizyka. We wrześniu i październiku w zainteresowanych placówkach oświatowych odbędą się prelekcje z prezentacją multimedialną nt. tradycji różanej Kutnie, marki Miasta Kutno, sadzenia i pielęgnacji róż. W październiku 2019 roku nastąpi zakup 1000 sztuk sadzonek krzewów róż i przekazanie sadzonek róż do placówek szkolnych i przedszkolnych w Kutnie, które wykonają nasadzenia róż na terenie swoich placówek.

 

 

 

Images: Kutno.JPG Images: Kopernik.JPG Images: Marylka.JPG

róża Kutno                                                                                              róża Kopernik                                                       róża Marylka 

Images: PLAKAT KOCHASZ ROZE KOCHAJ KUTNO.jpg

 

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 11 2019 11:04:30 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 177 czytań · Drukuj

okruchy pamięci... czyli jak TPZK zbierało macewy wywiezione z cmentarz żydowskiego w Kutnie

Images: ARTYKUL O ZBIERANIU MACEW PRZEZ TPZK.jpg

 

Broken Memories

W II wydaniu „Zarys historii Żydów Ziemi Kutnowskiej”, które ukazało się jesienią 2018 roku jest zamieszczona publikacja pn. BROKEN MEMORIES.

Możesz ją obejrzeć tutaj: http://jewish.kutno.free.fr/docs/BM/BM.pdf


To bardzo ważny dokument dla Kutna, który daje nam wyobrażenie, jak wyglądały macewy na cmentarzu żydowskim w Kutnie. Członkom Grupy Żydowskiej z Kutna udało się wykonać komputerową rekonstrukcję fragmentów macew, poskładano w całość fragmenty, odczytano je i przetłumaczono na język angielski.

 

Ogromne podziękowania kierujemy pod adresem pana Josepha N. Kutnera, który wyraził zgodę na nieodpłatne zamieszczenie tej wykonanej pod jego kierunkiem publikacji w naszej książce.

Poniżej zamieszczamy wstęp napisany przez Josepha Kutnera do tej publikacji, byście się Państwo zorientowali, ile pracy włożyli potomkowie kutnowskich Żydów, by przywrócić pamięć o zmarłych Żydach pochowanych na kutnowskim cmentarzu i byście zajrzeli na stronę internetową, gdzie Joseph Kutner zamieścił publikację o macewach z kutnowskiego cmentarza żydowskiego…

Wstęp

Zdjęcia nagrobków powstały ze zdjęć fragmentów pozyskiwanych od lat 80-tych przez mieszkańców Kutna, mianowicie przez byłych dyrektorów Muzeum Regionalnego w Kutnie tj. śp. Andrzeja Urbaniaka oraz pana Pawła Szymczaka. Przez lata niestrudzonej pracy odzyskano siedemset fragmentów z okolicznych murów i chodników. Zgromadzone fragmenty czyszczono, katalogowano, fotografowano i umieszczano w magazynie w Kutnie, w oczekiwaniu na odpowiedni moment.

Właściwy moment nadszedł w połowie 2008 roku, kiedy to zawiązała się nowa grupa potomków Żydów z Kutna.

Wykorzystując zeskanowane komputerowo zdjęcia poszczególnych fragmentów, udało się odtworzyć z prawie połowy z nich 159 mniej lub bardziej kompletnych nagrobków (macew). Tylko na nielicznych z nich widnieją nazwiska rodowe, jak to było w zwyczaju w owym czasie (na początku XIX wieku wymuszono na polskich Żydach nazwiska rodowe). W przeważającej części nagrobki zawierały jedynie imię zmarłej osoby, jej ojca oraz datę śmierci. Porównując dane pochodzące z macew z danymi naszej genealogicznej bazy danych, udało się odzyskać niektóre z brakujących informacji, zwłaszcza nazwiska członków rodziny. To właśnie te informacje przedstawiono w książce.

„Nowy" cmentarz w Kutnie powstał w 1793 roku. Istniał przez 150 lat, zanim został całkowicie zniszczony podczas II wojny światowej. Naziści starali się wykorzenić wszelkie oznaki żydowskiej egzystencji w Polsce - 1000 lat historii i kultury – tak, więc każdy odzyskany kawałek historii sprawia, że ich porażka staje się jeszcze bardziej gorzka. Podczas gdy nazwiska pomniejszych nazistowskich zbrodniarzy zostały zapomniane kilka lat po ich śmierci, imiona naszych przodków pozostają w pamięci dzięki pracy światłych ludzi w Polsce oraz sile żydowskiej pasji do genealogii.

Rezultatem jest właśnie ta książka, a także ambitny projekt odbudowania cmentarza i przywrócenia macew w jego murach. Miejmy nadzieję, że projekt będzie realizowanych w nadchodzących latach, przy dużej dozie dobrej woli i hojności zaangażowanych w niego osób.

Książka powstała dzięki pracy pani Thii Persoff, która przez wiele tygodni wytężała swój wzrok, aby odszyfrować ledwo czytelne macewy oraz przetłumaczyła tekst hebrajski na angielski, a także pani Elynn Cohen, która stworzyła logo naszej grupy zainspirowane 200-letnią pieczęcią społeczności żydowskiej w Kutnie oraz opracowała ilustrację okładki.

Głębokie podziękowania należą się także Panu Zbigniewowi Wdowiakowi, wiceprezydentowi Kutna, oraz Panu Pawłowi Szymczakowi z Muzeum Regionalnego za ich wsparcie oraz poświęcenie dla wskrzeszenia kultury żydowskiej w Polsce.

Paryż, grudzień 2009 roku.

Joseph Kutner

Grupa Żydowska z Kutna (Jewish Kutno Group)

Tekst z języka angielskiego na język polski przełożyła Elżbieta Gontarek.

Warto dodać w tym miejscu, że cmentarz żydowski w Kutnie to teren rozległego wzniesienia pomiędzy ulicami: Sobieskiego, Zdrojową i Tarnowskiego. Cmentarz ten jest wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa łódzkiego  łódzkiego (nr rej.: 635 z 09.12.1992) - patrz strona nr 12 rejestru.

http://www.wuoz.bip.lodz.pl/data/other/rejestr_marzec_2013_1.doc

Trudno obliczyć ilość pochówków dokonanych na cmentarzu żydowskim w Kutnie, jednak najstarsi mieszkańcy Kutna pamiętają, że w latach przedwojennych były tu setki, a może tysiące nagrobków, a jeden z mieszkańców  użył określenia "las macew". Wśród nagrobków wyróżniał się ohel rabina Trunka. Do jego grobu pielgrzymowali pobożni Żydzi, zanosząc prośby o zdrowie i powodzenie w życiu osobistym.

Podczas II wojny światowej naziści zniszczyli nekropolię. Kamienne nagrobki wyrwano i wykorzystano do utwardzania chodników, placów i podwórek domów, zajętych przez Niemców. Na cmentarzu miał powstać Pomnik Zwycięstwa III Rzeszy, jednak planów tych nie zrealizowano. Na terenie nekropolii grzebano Żydów, zmarłych lub zamordowanych w getcie. Cmentarz był także miejscem egzekucji ludności żydowskiej.
Po wojnie nieliczni już kutnowscy Żydzi dokonali na cmentarzu pochówku przywiezionych z obozu w Chełmnie nad Nerem prochów swych bliskich. Odsłonięto wtedy pomnik ofiar Holocaustu. Była to stylizowana na macewę płyta z Gwiazdą Dawida w zwieńczeniu i napisem w językach hebrajskim i polskim: "Wieczna pamięć zamordowanym Żydom przez zbirów hitlerowskich, co spoczywają w bratniej mogile. Cześć Waszej pamięci!". Obelisk ten został jednak bardzo szybko zburzony przez "nieznanych sprawców". Jak wspomina jeden z mieszkańców Kutna w swym liście przesłanym do Żydowskiego Instytutu Historycznego, ostatni pogrzeb na kutnowskim cmentarzu miał miejsce w 1948 roku.

W późniejszym okresie na cmentarzu wystawiono pomnik poświęcony pamięci Żydów z Kutna, który istnieje do dziś. Umieszczono na nim napisy w języku polskim i hebrajskim o treści: "Jest to miejsce spoczynku Żydów kutnowskich, osiadłych w mieście od początku XV wieku. Cmentarz zlokalizowany na pagórku powstał w 1793 roku. Żydzi byli tu chowani do marca 1943 roku. Prosimy o zachowanie powagi".
Dziś na cmentarnym wzgórzu można odnaleźć fragmenty poprzewracanych i zniszczonych nagrobków, bez widocznych inskrypcji. Z ziemi wystają wierzchołki granitowych kamieni, będących zapewne nagrobkami. W części nekropolii zachował się odcinek oryginalnego, ceglanego muru cmentarnego.

Wykorzystano informacje ze strony:  https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/k/493-kutno/114-cmentarze/18637-cmentarz-przy-ul-tarnowskiego

Jeśli nie wiesz gdzie jest położony cmentarz i chcesz zobaczyć jak on wygląda – kliknij w link powyżej

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 07 2019 21:10:10 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 210 czytań · Drukuj

Pocztówki (odkrytki) z Kutna

 

 

Rozpoczynamy nowy projekt!

Do projektu zapraszamy osoby z Kutna zajmujące się hobbystycznie lub zawodowo fotografią.


Każdy z uczestników projektu, po zaakceptowaniu warunków regulaminu wykonuje maksymalnie 3 szt. fotografii Kutna, które przekazuje Organizatorowi zgodnie z regulaminem Projektu, wyrażając zgodę na nieodpłatne wykorzystanie.  Organizator (TPZK)  przeprowadzi konkurs (na facebooku TPZK i w kutnowskich mediach internetowych) na najciekawsze zdjęcie Kutna w celu wybrania z fotografii przekazanych od uczestników projektu tych 10 sztuk fotografii, które znajdą się na pocztówkach. W głosowaniu wezmą udział mieszkańcy Kutna - to oni wybiorą 10 fotografii Kutna, które mają znaleźć się na kartach pocztowych. Wybrane 10 szt. fotografii zostaną zakupione od uczestników projektu za symboliczną cenę - 100,oo zł brutto/1 szt. fotografii.

Images: DSC07443.JPG


Zadanie publiczne „Pocztówki (odkrytki) z Kutna” ma wypełnić cel projektu zgłoszonego do Kutnowskiego Budżetu Obywatelskiego w 2018 roku, który jest odpowiedzią na potrzeby kulturalne mieszkańców oraz potencjalnych turystów odwiedzających miasto. Założenia projektu wskazują na ograniczony dostęp mieszkańców do bezpłatnych pocztówek obrazujących miasto Kutno i jednocześnie istniejące możliwości pozyskania wybranych i najlepszych zdjęć do opracowania i druku kart pocztowych od osób z Kutna zajmujących się hobbystycznie lub zawodowo fotografią.

Wykonanych zostanie 1000 opakowań zbiorczych, a w nich po 10 sztuk różnych kart pocztowych z widokiem Kutna pocztowych (łącznie 10000 sztuk kart)


 

Zadanie publiczne „Pocztówki (odkrytki) z Kutna” zostało przeznaczone do realizacji w wyniku głosowania nad Kutnowskim Budżetem Obywatelskim. Projekt do KBO został zgłoszony w 2018 roku i wygrał w głosowaniu mieszkańców Kutna.

W realizację zadania zostaną włączeni mieszkańcy miasta zajmujący się hobbystycznie lub zawodowo fotografią, a następnie wszyscy chętni do wzięcia w głosowaniu dotyczącym wyboru fotografii do wykorzystania na karty pocztowe.

Odbiorcami zadania będą mieszkańcy Kutna oraz turyści przyjeżdżający do naszego miasta, którzy bezpłatnie otrzymywać będą kartki pocztowe z widokiem Kutna do wysyłania rodzinie, znajomym.

 

 

Zadanie publiczne „Pocztówki (odkrytki) z Kutna” jest współfinansowane przez Prezydenta Miasta Kutno

 

Images: logo kutno.jpg

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 05 2019 12:13:44 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 211 czytań · Drukuj

100 lat temu Sejm Ustawodawczy uznał rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja za święto narodowe odrodzonego państwa

Czy wiecie, że 100 lat temu, 29 kwietnia 1919 r., Sejm Ustawodawczy uznał rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja za święto narodowe odrodzonego państwa.

Historia uroczystych obchodów tego dnia ma jednak znacznie dłuższą tradycję, sięgającą roku 1792.

„Dzień trzeci maja, jako rocznicę Konstytucji 1791 r. ustanawia się w całej Rzeczypospolitej Polskiej jako uroczyste święto po wieczne czasy” – pisano w jednomyślnie przyjętej ustawie oficjalnie wprowadzającej pierwsze w polskiej historii święto narodowe. Niemal dokładnie 71 lat później, 28 kwietnia 1990 r., weszła w życie uchwalona przez Sejm RP ustawa, na której mocy oficjalnie przywrócono zwalczane przez niemal cały okres PRL święto upamiętniające pierwszą polską konstytucję (https://www.dzieje.pl/aktualnosci/100-lat-temu-sejm-ustawodawczy-wprowadzil-swieto-narodowe-3-maja).

Tygodnik Kutnowski w numerze 19 z 1919 roku o tym jakże ważnym fakcie pisał tak:

Images: USTANOWIENIE 3 MAJA SWIETEM 1919.jpg

Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 02 2019 20:35:06 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 208 czytań · Drukuj

informacja dla członków TPZK

Images: ZAPROSZENIE NA WALNE 2019.jpg

· redakcja dnia maj 02 2019 15:04:58 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 196 czytań · Drukuj

to była już VI nostalgiczna podróż po Kutnie sprzed 40-tu i 50-ciu laty...

Dziś odbyliśmy VI nostalgiczną podróż autobusem Jelcz 043 #8081 czyli tzw. „Ogórkiem” zorganizowaną przez KDK w ramach Majówki z Bareją. Miałam przyjemność towarzyszyć Państwu w tej podróży reprezentując Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej i starałam się opowiedzieć Państwu kilka ciekawostek o Kutnie i mieszkańcach, o zabytkach, a także o tym jak mieszkańcy spędzali wakacje 40 lub 50 lat temu.

Images: NOSTALGICZNA PODROZ OGORKIEM 4.JPG

Biletami dysponował ratownik, a mieszkańcy Kutna mogli w siedmiu turach przejechać się po Kutnie słynnym autobusem. Jelcz 043 jest jednym z ostatnich wyprodukowanych “Ogórków”. Większość autobusów tego typu zniknęła z polskich dróg do połowy lat 90. Na swój renesans nie musiały długo czekać. Na początku kolejnej dekady zaczęła się trwająca nieprzerwanie do dziś “ogórkomania”.

W tę nostalgiczną podróż zawiózł nas Cezary Kondej z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej w Warszawie. Klub powstał w 1981r. i od sześciu lat współpracuje z Kutnowskim Domem Kultury.

Images: NOSTALGICZNA PODROZ OGORKIEM 2.JPGPodstawowe informacje o Jelczu 043

Producent: Jelczańskie Zakłady Samochodowe
Model: 043
Rok produkcji: 1986
Silnik: Skoda 706
Pojemność silnika: 11,8 dm3
Moc silnika: 160 KM
Miejsca ogółem: 52

Przejechaliśmy ulicami miasta i oczywiście, ulicą Stanisława Barei, mieliśmy przystanek przy ul. Narutowicza, gdzie poznaliśmy historię basenu miejskiego w Kutnie, na którym odpoczywały w wakacje kolejne pokolenia Kutnian. Film można obejrzeć na facebooku TPZK  https://www.facebook.com/tpzkutno/

A po drodze oglądaliśmy relikty socjalizmu…

A jak była historia nadania imienia tej ulicy… Mieszkaniec Kutna, Przemysław Adamiak, zwrócił się do Rady Miasta w Kutnie, by nazwać nowo wybudowaną ulicę imieniem Stanisława Barei. Napisał do niego szczegółowe uzasadnienie. Radni przychylili się do prośby i Kutno uczciło Stanisława Bareję. Ten reżyser polskich komedii, od teraz ma tu swoją ulicę, znajdującą się między ulicami Narutowicza i Mickiewicza. Uroczystego otwarcia dokonał w 2012 roku Stanisław Tym (grał m.in. w „Misiu”), który na miejsce dotarł żółtą taksówką o numerze bocznym 1313 (ten sam numer miała taksówka, którą pamiętamy z serialu „Zmiennicy”).

– Był to ktoś naprawdę wyjątkowy, wybitny, nadzwyczajny i naprawdę tępiony przez ustrój komunistyczny. (…) To był okropny system i na jego temat Staszek zabierał głos w formie komedii filmowej – powiedział Stanisław Tym, przecinając symboliczną wstęgę, po czym wraz w orkiestrą i innymi osobami, dotarł do Parku Traugutta na piknik rodzinny „A po pracy jest zabawa”. I tak rozpoczęła się Majówka z Bareją… przygotowywana co roku przez Kutnowski Dom Kultury. Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej zostało zaproszone do tego projektu i już od 6 lat służymy mieszkańcom jako przewodnicy po Kutnie sprzed 40 lat…

Filmy które wyreżyserował Bareja (część z nich był też scenarzystą), to: Miś (1980), Poszukiwany, poszukiwana (1972), Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? (1978), Nie ma róży bez ognia (1974), Brunet wieczorową porą (1976), Zmiennicy (1986), Alternatywy 4 (1983), Niespotykanie spokojny człowiek (1975), Małżeństwo z rozsądku (1966), Żona dla Australijczyka (1963), Mąż swojej żony (1960), Przygoda z piosenką (1968), Kapitan Sowa na tropie (1965), Dotknięcie nocy (1961).

Images: NOSTALGICZNA PODROZ OGORKIEM 5.JPG


Bożena Gajewska

· redakcja dnia maj 01 2019 20:42:16 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 215 czytań · Drukuj

znów połączyła nas pamięć

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 8.JPGTowarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej rozpoczęło realizację projektu „Na krawędzi pamięci…, rzecz o kutnowskich Żydach”, który jest współfinansowany przez Prezydenta Miasta Kutno dniem pamięci o kutnowskich Żydach. Patronat nad obchodami przyjęli Prezydent Miasta Kutno, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich i Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Partnerami TPZK w projekcie są Muzeum Regionalne w Kutnie i Kutnowski Dom Kultury. Wszystkim dziękujemy!

Już po raz piąty, w dniu 26 kwietnia 2019 roku obchodziliśmy w naszym mieście Dzień pamięci o kutnowskich Żydach. Naszą powinnością jest wspominanie żydowskich mieszkańców Kutna i okolic…, są częścią naszej wspólnej lokalnej historii. Tworzyli ją przez kilkaset lat…

Przy tablicy upamiętniającej zagładę kutnowskich Żydów spotykamy się, by oddać hołd zamordowanym mieszkańcom Kutna i okolic. Kwietniowa data nie jest przypadkowa… Od marca 1942 roku rozpoczęła się likwidacja kutnowskiego getta i była prowadzona do lata 1942 roku.

W obchodach uczestniczyli: Przewodniczący Rady Miasta Kutno Mariusz Sikora, Przewodnicząca Rady Gminy Kutno Joanna Kajszczarek, Wiceprezydent Miasta Kutno Zbigniew Wdowiak, Wójt Gminy Kutno Justyna Jasińska, dr Michał Adamski Naczelnik wydziału Kultury, Promocji i Rozwoju Miasta w Urzędzie Miasta Kutno, Grzegorz Skrzynecki dyrektor Muzeum Regionalnego w Kutnie, delegacja z Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, Wiesław Aksman ze Związku Harcerstwa Polskiego, Sylwia Palmowska i Andrzej Zielonka  członkowie Kutnowskiej Rady Pamięci Narodowej, delegacje szkół Kutna i powiatu kutnowskiego Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Pniewie ze sztandarem, Liceum Ogólnokształcące Katolickiego stowarzyszenia Przyjaciół szkół Katolickich w Kutnie ze sztandarem, Zespołu Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica ze sztandarem, Zespołu Szkół Nr 3 im. Władysława Grabskiego, członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej oraz mieszkańcy Kutna. Dziękujemy kutnowskim mediom za ich obecność i relacjonowanie obchodów.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 9.JPGGłówną ideą naszych obchodów jest uczczenie ofiar zagłady. Ale pamięć o tej tragedii ma też być przestrogą dla przyszłych pokoleń wobec odradzania się postaw antysemityzmu, wynikających z uprzedzeń i stereotypów. Mamy skłonność do odwracania głowy od tego, co nieprzyjemne - mówił Marek Edelman. - To, co się stało podczas wojny ze społecznością żydowską było i nawet dzisiaj jest trudne do zrozumienia. Trzeba próbować nawet te najtrudniejsze doświadczenia poddawać refleksji, by zrozumieć, co możemy zrobić, by się nie powtarzały.

Także tutaj, na Ziemi Kutnowskiej i w Kutnie, żydowscy mieszkańcy tej ziemi byli ofiarami Holokaustu. To tu, za murami Getta, w nieludzkich warunkach kutnowscy Żydzi byli więzieni przez dwa lata, a następnie wywiezieni na zagładę w niemieckim obozie zagłady Kulmhof. Zamordowano około siedmiu tysięcy Żydów - mieszkańców Kutna i okolic.

Po upływie ponad 70 lat od tragicznej historii Zagłady, młodsze i całkiem młode pokolenia mają coraz mniejszą wiedzę i małe zrozumienie tych odległych wydarzeń, temat wojny przestaje istnieć w rodzinnych rozmowach, odchodzi pokolenie świadków, zaciera się świadomość o Auschwitz-Birkenau, Dachau, Stutthof, czy o niedalekim Kulmhof.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 5.JPGDr Karol Koszada w swoim przemówieniu stwierdził: Na obszarze państwa polskiego żyło wiele narodowości, różniących się od siebie zwyczajami, kulturą, jak również religią. Historycy za jeden z najważniejszych pozytywnych wyróżników Rzeczpospolitej, zgodnie uznają wielokulturowość. Różnorodność kulturowa stała się podstawą pokojowej koegzystencji, a tolerancja religijna powszechnie znaną cechą Rzeczpospolitej. Ówczesna Polska była krajem, gdzie za coś naturalnego i oczywistego, uważano możliwość osiedlania się przybyszów czy też uchodźców z różnych części Europy.

Społecznością, dla której otwartość państwa i społeczeństwa polskiego miała szczególne znaczenie, byli Żydzi, którzy na tereny nad Wisłą przybyli już w Średniowieczu.

To właśnie tutaj, w państwie polskim, społeczność żydowska zyskała konkretne uprawnienia, samorząd i samodzielność. Osadnicy żydowscy odgrywali istotną rolę w polskim życiu gospodarczym.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 1.JPGW Kutnie, Żydzi swoimi działaniami spowodowali, że miasto zaczęło się rozwijać. To dzięki nim w naszym mieście powstały pierwsze zakłady przemysłowe, szkoły, szpital, rozpoczęły działalność banki. Miasto zaczęło być liczącym się miejscem w Polsce i poza jego granicami.

Znakomicie rozwijała się także kultura duchowa wyznawców judaizmu. Zgodnie z legendą Ziemia Polska, została wskazana żydowskim przybyszom przez Boga. Stąd też zapewne określenie Polski – Polin, co znaczy w języku hebrajskim tutaj spocznij”.

Żydzi stali się mieszkańcami Ziemi Kutnowskiej w drugiej połowie XV wieku. Kutno, jak wiele polskich miast, funkcjonowało przez kilkaset lat, jako miejsce pokojowego współżycia wielonarodowej społeczności – Polaków, Żydów, Rosjan i Niemców. Na ogół były to lata poprawnej współpracy, ale zdarzały się okresy mniej korzystne, szczególnie w latach trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy na społeczeństwa europejskie miał duży wpływ, powstały we Włoszech, a potem rozbudowany w Niemczech, faszyzm, który w dalszej konsekwencji zaczął zagrażać cywilizacji ogólnoświatowej.

To wspólne, zgodne, kilkuwiekowe bytowanie, zostało przerwane agresją hitlerowskich Niemiec na Polskę w 1939 roku i zagładą przez Niemców kutnowskich Żydów, na terenie getta Konstancja, a po jego likwidacji w obozie Kulmhof (Chełmno nad Nerem).

W czasie II wojny światowej, po włączeniu Kutna w granice III Rzeszy, na Ziemi Kutnowskiej nastała „Noc”, która trwała ponad pięć lat. Wielu Polaków, którzy nie zostali wysiedleni do Generalnej Guberni, starało się pomóc swoim dawnym sąsiadom Żydom. Jednak naziści konsekwentnie realizowali swój plan eksterminacji Żydów. Działali tak skutecznie, że z liczącej około siedmiu tysięcy społeczności żydowskiej miasta, II wojnę światową przeżyło jedynie kilkadziesiąt osób, a i oni, po zakończeniu II wojny światowej, w większości opuścili miasto. W Kutnie nie ma dziś Żydów. Dr Janusz Pawlak, zajmujący się badaniem historii kutnowskich Żydów, w jednym ze swoich artykułów napisał:…W 1946 roku na kutnowskim kirkucie, w symbolicznym grobie złożono prochy sześciu tysięcy kutnowskich Żydów, zamordowanych w hitlerowskim obozie zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem. Na miejscu pochówku postawiono pomnik mający upamiętnić martyrologię narodu żydowskiego. Został on jednak szybko zniszczony przez wandali, o poglądach antysemickich, których tożsamości nigdy nie wykryto.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 4.JPG

W ten sposób dobiegła końca historia ponad pięćsetletnich dziejów Żydów w Kutnie. Kilkaset lat wspólnej polsko-żydowskiej historii w Kutnie zostało ostatecznie zamknięte… Historia Żydów w Polsce to część naszej narodowej tożsamości… Dotyczy to również Kutna, które bez Żydów nie byłoby tym samym miastem, które możemy dziś oglądać...

Nigdy więcej nie stać bezradnie wobec zła, tak apelował do wszystkich ludzi Władysław Bartoszewski. To trudne zadanie, czasami wręcz niewykonalne, ale należy dążyć do spełnienia tego apelu.

Na koniec przemówienia dr Karol Koszada zachęcił wszystkich, a szczególnie młodzież, mówiąc: pamiętajcie o historii naszego miasta, miasta z którym powinniśmy się wszyscy identyfikować, pamiętajmy również o kutnowskich Żydach.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 2.JPGWiceprezydent Miasta Kutno Zbigniew Wdowiak w kilku słowach przypomniał o społeczności żydowskiej i jej ważnych dla naszego miasta przedstawicielach jak Szalom Asz. Podkreślił też, że społeczność żydowska wniosła wiele w rozwój zarówno kulturalny jak i ekonomiczny Kutna. Zwrócił uwagę na fakt, że największe straty w ludziach w czasie II wojny światowej poniosło Kutno poprzez zamordowanie około siedmiu tysięcy Żydów.

Bożena Gajewska przypomniała, że niemiecka polityka ludobójstwa, zaplanowana na chłodno, zakładała zabijanie ludzi na tak masową skalę, że nie było już mowy o poszczególnych ludziach, niemieccy naziści operowali tylko liczbami. Tak działo się także w naszym mieście. Tutaj więziono około 7000 Żydów, których następnie zamordowano. Stwierdziła: byli to zwykli ludzie, mieszkańcy naszego miasta, moi, nasi sąsiedzi, tutaj w Kutnie...., Tylko ja, my, nie żyliśmy w tamtych strasznych czasach. Nie znaliśmy ich z widzenia, z imienia i z nazwiska… Dziś nie możemy nawet przejść obok ich grobów, bo ich po prostu nie ma. Około siedmiu tysięcy mieszkańców naszego miasta nie ma swoich grobów, zostali okrutnie zamordowani – zagazowani spalinami z ciężarówek, w których ich wożono dotąd, aż umarli. A ich ciała spalono. Wszystko to działo się całkiem blisko, niecałe 60 kilometrów od Kutna, niedaleko Koła, w obozie Kulmhof w Chełmnie nad Nerem. W Kutnie nie ma także nagrobków ich przodków, bo prawie wszystkie zostały zniszczone przez nazistów. A przecież minęło już tyle lat, jest cmentarz, i są macewy (choć potłuczone i niekompletne) które czekają, byśmy my wreszcie zadecydowali o ich powrocie na miejsce, skąd je zabrano.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 12.JPGDziś ludziom wydaje się, że Holocaust rozgrywał się gdzieś daleko, w obozach koncentracyjnych. A przecież Zagłada działa się też w naszych miasteczkach, na ulicach, po których chodzimy.

W kutnowskim getcie przebywały całe rodziny żydowskie, niektóre miały po kilkoro dzieci. Byli zwykłymi ludźmi, chcieli żyć, uczyć się, pracować, kochać. Rodziny walczyły o przeżycie, wyprzedawały się ze wszystkiego, by zapewnić dzieciom jedzenie i lekarstwa.

Dzieci uwięzione w tak strasznych warunkach prawie natychmiast utraciły swoje dzieciństwo, musiały stać się dorosłe. Prawie dwa lata spędziły w getcie. Te najmniejsze nie znały innego życia, te większe nie mogły pojąć, dlaczego spotkał je tak okrutny los… Dla swoich dzieci Żydzi zaczęli budować w getcie szkołę i sierociniec. Szkołę wybudowano, ale nie została ona wykorzystana w tym celu, w jakim ją zbudowano. Jesienią wybuchła straszna epidemia tyfusu plamistego, budynek zajęto dla chorych, gdyż prowizoryczny szpital już nie wystarczał. Getto zamknięto, nikogo nie wpuszczano, ani nie wypuszczano.

Dziś każdemu, kto nosi w sobie wrażliwość i choć trochę empatii, przychodzi do głowy pytanie: DLACZEGO?

Dlaczego znęcano się i mordowano dzieci na skalę tak wielką, że trudno ją porównać z czymkolwiek w historii ludzkości.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 3.JPGW 2018 roku ukazała się książka „Dziecięcy płacz. Holocaust dzieci żydowskich i polskich w latach 1939-1945” Richarda C. Lukasa. Jest ona jakby testamentem po wszystkich dziecięcych ofiarach Holocaustu. Warto do niej zajrzeć.

W dniu dzisiejszej rocznicy chcieliśmy pochylić się nie nad liczbą więzionych tu ludzi, a następnie zamordowanych, ale nad konkretnymi osobami. Ale ten mur, obok którego stoimy, nie pomieściłby wszystkich imion i nazwisk samych tylko dzieci, które przeżywały gehennę przez prawie siedemset dni i nocy, a w końcu zostały zamordowane.

Dzięki uprzejmości Żydowskiego Instytutu Historycznego imienia Emanuela Ringelbluma w Warszawie dziś znamy z imienia i nazwiska prawie 7000 Żydów uwięzionych w kutnowskim getcie. Naszym zamiarem było przygotować i odczytać listę dzieci uwięzionych w getcie podczas dzisiejszych obchodów. Po dokonanej analizie dokumentów okazało się, że dzieci poniżej 12 roku życia było za murami kutnowskiego getta więzionych ponad 1100. Tych powyżej 12 roku życia też był ogromie dużo. I przyznam się Państwu, że te liczby, choć są to tylko liczby sprawiły na mnie osobiście niezatarte wrażenie. Odczytanie listy samych tylko imion dzieci trwałoby i trwało… Wspomnę tylko kilkadziesiąt imion i wiek dzieci: Simcha 11, Sala 2, Rachel 7, Riwka 4, Icek 10, Taube 6 , Mojsze 11, Chana 11, Chaim 6, Matys 4, Ruta 5, Estera 6, Matys 6, Berek 10, Rosa 9, Masza 6, Motel 4 , Rysia 2,Uszer 4, Miriam 8, Judyta 2, Hela 5, Dawid 2, Hersz 6, Itka 1, Pelka 5, Jonas 1, Izrael 7, Moniek 4, Basia 11, Hanna 8, Michał 3, Bianka 5, Aleksander 4, Mietek 8, Debora 5, Josef 6, Perla 9, Luzer 4, Gołda 10, Hinde 2, Estera 6, Cywia 4, Rafał 10, Ewa 5, Dawid 2, Dorota 3, Abram 3, Lili 5, Jechuda 9, Szymon 6, Iska 11, Rojza 3, Stenia 6, Gerson 3, Mariom 10, Dwojra 3, Elza 4, Roma 7, Dan 11, Rózia 4, Henoch 8, Klara 5, Frania 9, Szyme 6, Naftali 4, Ludwik 10, Masza 9, Motek 3. Właśnie dlatego nie możemy zapomnieć o tym, co się stało. Właśnie dlatego tu jesteśmy i upominamy się o ich pamięć.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 10.JPG


Tradycyjnie już obchodom Dnia Pamięci o kutnowskich Żydach towarzyszy symbol – żonkil pamięci. Związany jest on z postacią Marka Edelmana, jednego z przywódców powstania w getcie. Przez wiele lat składał on pod pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie bukiet żółtych kwiatów, często były to żonkile. Dlatego także my, mieszkańcy Kutna kładziemy pod tablicą poświęconą pamięci kutnowskich Żydów bukiet żonkili… , symbol naszej pamięci.

Dlatego też każdy z nas, uczestniczący w obchodach, ma przypięty do ubrania żonkil. Nasze stowarzyszenie włączyło się w akcję Żonkile prowadzoną co roku przez Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 6.JPGJeden ze świadków w swojej relacji pisał:

O założeniu Gheta w Konstancji krążyły pogłoski, ale nikt nie był w stanie uwierzyć, że w starej nieczynnej fabryce i 5 budynkach umieszczą 7 tysięcy ludzi, to było nie do pomyślenia. Ale straszny burmistrz Schuerman przekonał wszystkich o tej okropnej prawdzie w ciągu kilku godzin. W niedzielę dnia 16 czerwca 1940 roku otrzymali Żydzi rozkaz natychmiastowego opuszczenia swoich mieszkań i przeniesienia się na Konstancję. Dzień ten, uważam, pióro najzdolniejszego poety i pisarza nie zdołałoby opisać. Niezapomniany dzień. Przygnębienie, opuszczone twarze, ciągnący w asyście Gestapo i innych bandytów tłum ludzi, którym nie szczędzono bicia, wlokące się z resztkami żydowskiego dobytku wozy, krzyki dzieci, szlochanie i bezradne załamywanie rąk kobiet, tłumoki i plecaki różnego rodzaju niesione na plecach, tam garnek, tu połamane krzesło, łóżko czy inny grat, ryk zbirów szwabskich, to wszystko robiło tak okropne wrażenie, że człowiekowi, który tego nie widział, choćby miał najbujniejszą wyobraźnię, nie jest w stanie to utworzyć w pamięci.

Jakże smutny widok przedstawiała Konstancja pierwszego wieczoru. Najsilniejsi płakali, 95% było bez dachu nad głową. Głodne po tym tragicznym dniu dzieci usypiały na leżących tłumokach pościeli pod gołym niebem, przy nich w różnych pozach, jedne klęczały, drugie leżały, matki szeptały słowa modlitwy, czy bólu lub patrzyły bezradnie na mężczyzn.

Bożena Gajewska

Images: DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 7.JPG

· redakcja dnia kwiecień 26 2019 21:05:50 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 234 czytań · Drukuj

czekamy na Was pod murami getta

Historia Żydów w Polsce to część naszej narodowej tożsamości. Dotyczy to również Kutna, które bez zamieszkujących tu przez pół tysiąca lat Żydów, nie byłoby tym samym miastem, którym jest dziś…

Zwracamy się do Was, Mieszkańcy Kutna!

Przyjdźcie pod getto, by przez chwilę posłuchać o tych, którzy współtworzyli Kutna, byli naszymi sąsiadami przez pięćset lat.

To ważne, by  pamiętać o mieszkańcach naszego miasta, którzy  zostali zamordowani.

Warto jest posłuchać historii  ostatnich lat życia prawie 8000 kutnowskich Żydów.

Images: PLAKAT DZIEN PAMIECI O KUTNOWSKICH ZYDACH 2019 1.jpg

· redakcja dnia kwiecień 24 2019 20:36:09 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 233 czytań · Drukuj

Jan Nowak Jeziorański z tajną misją w Kutnie

W związku z ogólnospołeczną dyskusją w Kutnie na temat Jana Nowaka Jeziorańskiego poniżej prezentujemy fragment artykułu Urszuli Weber-Król (Stowarzyszenie „Blisko dziecka” Żychlin) i Henryka Lesiaka (TPZK Kutno) pt. „Jan Nowak Jeziorański z tajną misją w Kutnie”. Artykuł ukazał się w 2016 roku w XX tomie Kutnowskich Zeszytów Regionalnych.

Zachęcamy do sięgnięcia po rocznik i przeczytania całego artykułu…

W życiorysie i losach Jana Nowaka, opisanych w książce „Kurier z Warszawy”, znajdujemy wspomnienia łączące się z miastem Kutno, który był najsłynniejszym kurierem Akcji „N”. Akcja ta polegała na fabrykowaniu przez polskie podziemie, fałszywych niemieckich pism i ulotek. Celem było obniżanie morale żołnierzy niemieckich. Druki miały za zadanie siać wśród hitlerowskich szeregów zwątpienie, bunt, niewiarę w potęgę Niemiec. Rzesza i front wschodni stanowiły dla „Akcji N” najważniejsze cele: działanie psychologiczne na armię i ludność niemiecką. Zaznaczyć trzeba, że człowiekiem, który pierwszy wpadł na pomysł uruchomienia propagandy antyniemieckiej był generał Stefan Rowecki.

Z tą akcją wiąże się tajna misja Jana Jeziorańskiego w Kutnie. W początkach czerwca 1942 roku podjął się zadania zorganizowania regularnego przerzutu bibuły „N” na ziemie przyłączone do Rzeszy i zbudowania tam sieci kolportażu. Pod fałszywą tożsamością przyjaciela z czasów dzieciństwa Jana Kwiatkowskiego, po raz pierwszy jako kurier udał się do Kutna. Przebrany w mundur kolejarza Ostbahnu, zaopatrzony w legitymację pracownika warsztatów kolejowych na Bródnie wyruszył z Warszawy.

„…Żbik” wsadził mnie do pociągu jadącego do Kutna, pierwszej stacji po drugiej stronie granicy Generalnej Guberni. Miałem tam zatrzymać się na noc u córki miejscowego kolejarza, Reginy Celmer i wyruszyć do Poznania następnego dnia. Kutno, jako stacja graniczna, miała dla nas na przyszłość szczególne znaczenie. Chodziło o założenie u Celmerówny punktu zaczepienia i meliny…”.

Pociąg był przepełniony szmuglerami żywności. Panował niesamowity ścisk i zaduch, mimo otwartych okien. W Jackowicach wszyscy pasażerowie z walizami i plecakami wysiedli. Jan pozostał jedynym pasażerem pociągu.

„…Za kilkanaście minut sam jeden stanę po raz pierwszy w obliczu niemieckich Grenzschutzów z fałszywymi dokumentami w ręku i torbą, na której dnie schowany był najbardziej kompromitujący materiał – bibuła „enowa”. (…) Zapadał już zmierzch. Jechałem w pierwszym wagonie za lokomotywą i nagle wydało mi się, że spod kół wyskakują i staczają się z nasypu jakieś duże, nieforemne bryły. (…). To maszynista albo jego pomocnik zrzucali z węglarki bryły węgla, a ktoś je tam później zbierał. Cóż, każdy musi żyć, strawę przyrządzić i chałupę w zimie ogrzać, a Niemcy dają polskiej ludności bardzo mały przydział opału…”.

Pierwsze chwile w Kutnie były mocno denerwujące.

„…Było już ciemno, gdy pociąg zatrzymał się na stacji. Wysiadłem sam jeden. Na drugim końcu peronu był drewniany barak i wyjście oświetlone mocnym reflektorem. Stał przy nim rozkraczony gestapowiec, obok niego podoficer Grenzschutzu. Rozkazującym ruchem ręki przywołał mnie do siebie. Moje kroki rozlegały się głośno na pustym peronie. Wtórowały im mocne uderzenia serca.(…) Gestapowiec obejrzał w milczeniu legitymację, później przepustkę i Urlaubschein. Jednym rzutem oka porównał mnie z fotografią, bez słowa oddał dokumenty i tym samym rozkazującym ruchem kazał iść dalej…”.

Fałszywy Jan Kwiatkowski skierował się do domu rodziny Celmerów. Mieszkali bardzo blisko dworca kolejowego, przy ulicy Kochanowskiego 12.

Relacja Jana z pobytu u Celmerów uświadamia zagrożenia jakie niosła konspiracja w Rzeszy: „…Stary był na służbie. Po wymianie haseł z dziewczyną od razu poczuliśmy się tak, jakbyśmy znali się od lat. Już po pierwszych słowach zrozumiałem, że po przekroczeniu granicy Reichu znalazłem się na innej planecie. Tam w Warszawie i w Generalnej Guberni gubiliśmy się w tłumie, żyliśmy we własnym świecie, do którego okupant nie miał dostępu. Tu każdy stykał się z nim na co dzień i żył w stanie bezpośredniego zagrożenia. Już w tym domku kolejarza wyczuwało się atmosferę terroru. Celmerównie usta się nie zamykały. Opowiadała o wysiedleniach, aresztowaniach i egzekucjach. W małym mieście, gdzie wszyscy znali się od dziecka, dotykały one ludzi daleko bardziej bezpośrednio niż nas tam, w Warszawie. Ot, na przykład, kilka dni temu przyłapano dwóch młodych kolejarzy na kradzieży żywności z pociągu towarowego. Wymawiała ich imiona zdrobniale, pewno chodziła z nimi do szkoły albo na zarobek.

Cóż, że kradli – mówiła – każdy musi żyć. A tu zaraz szkopy wywiesili plakaty, że w środę będą ich wieszać. Wyleciałam na ulicę. Widziałam, jak ich wieźli, ręce mieli związane do tyłu. Tak się patrzyli, jakby już nie widzieli, co się dookoła dzieje. Pobiegłam na plac, już było po nich, już wisieli.

Na wysłuchiwaniu tych ponurych opowiadań zeszło pół nocy. Rano zostawiłem Reginie drobiazgowe instrukcje na przyszłość, umówiłem hasła i ruszyłem do Poznania…”.

W żadnym z historycznych lokalnych źródeł tego spotkania nie zanotowano. Nie ma ich nazwiska we wspomnieniach wojennych kutnowskich kolejarzy.

Losy Celmerów i garść informacji o Reginie Celmer poznajemy dzięki wzmiance w „Powiatowym Życiu Kutna". Rodzice Reginy, Stanisław Celmer i jego żona Michalina z Zarów, przybyli do Kutna z Łodzi - w 1918 roku, kiedy Polska odzyskała niepodległość. W tym czasie węzeł kolejowy w Kutnie był intensywnie rozbudowywany i chętnie zatrudniano ludzi z doświadczeniem w pracy na kolei. Stanisław  Celmer (1887-1969) został kutnowskim kolejarzem, pracował w nastawni. Dwadzieścia lat później, w okresie okupacji niemieckiej, wykazał się niezwykłym bohaterstwem. Z narażeniem życia niósł pomoc polskiemu podziemiu w przekraczaniu granicy między Generalną Gubernią a Rzeszą. W działania konspiracyjne zaangażowała się również jego córka.

Gdy Regina Celmer poznała Jana Jeziorańskiego była młodą, dwudziestoletnią dziewczyną, która działała w konspiracji. Zamieszkanie blisko dworca sprzyjało tajnym kontaktom. Ponoć wszelkie tajemne dokumenty trzymano w specjalnym schowku kaflowym, okrytym blachą, niedaleko przy kominie. Dziś wiemy o tym dzięki panu Andrzejowi Olewnikowi, który podzielił się fragmentem relacji pana Jerzego Szurzeca z września 1991 roku:

„... Niedaleko dworca mieszkał Celmer, kolejarz. W wojnę pomagał komu mógł, chociaż sami nie mieli lekko. Byłem raz po wojnie w jego starym mieszkaniu.(...) O, grali Niemcom na nosie!  W tym domu mieli starą skrytkę w ścianie przy piecu. Taka nieduża. (...) Niby tajna a wszyscy tam o niej wiedzieli. Otwierało się ją przesuwając zapadkę pomiędzy kaflami w podstawie pieca. Nikt by nie znalazł...”.

Już po wojnie, przeprowadziła się na ulicę Zamenhofa 2. Kilka lat przed śmiercią kutnowskiej konspiratorki, tuż po wydaniu w Polsce książki „Kurier z Warszawy”, jednemu z dziennikarzy „Powiatowego Życia Kutna” udało się z nią skontaktować.

„…Niestety, w potoku podobnych epizodów, ten zatarł się jej w pamięci. Zresztą jak dodała, nikt wtedy się nie przedstawiał swoim imieniem i nazwiskiem…”.

Regina Kuleczka z domu Celmer zmarła w 1997 roku w Kutnie. Pochowana jest w grobie rodzinnym Celmerów wraz z rodzicami i mężem Janem.

Bożena Gajewska

· redakcja dnia kwiecień 24 2019 20:24:48 · Czytaj więcej · 0 komentarzy · 226 czytań · Drukuj

Copyright © 2009 - 2010 by Adam Brzęcki & Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej.

stat4u Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!