Oni także walczyli w Powstaniu Warszawskim c.d.
Dodane przez redakcja dnia Sierpień 15 2019 21:16:57

Images: POWSTANIE WARSZAWSKIE FOTOGRAFIA.jpeg

Bohdana Maria Domańska z d. Kraszewska - ps. Czarna. Urodziła się 07.02.1921 roku w Mieczysławowie. Córka kierownika Szkoły Rolniczej w Mieczysławowie inż. Mieczysława Kraszewskiego, zootechnika (genetyka, selekcja i hodowla drobiu). W konspiracji od stycznia 1940 r. Przydział przed Powstaniem: Kedyw KG AK - Brygada Dywersyjna "Broda 53" - Oddział "Dysk" ("Dywersja i Sabotaż Kobiet"). Oddział: Armia Krajowa - zgrupowanie "Radosław" - pułk "Broda 53" - kompania "Dysk", od drugiej połowy sierpnia łączniczka mjr. "Okonia" w Grupie "Kampinos". Szlak bojowy: Wola - Stare Miasto - kanały - Żoliborz (ujęta przez Niemców po wyjściu z kanału na Dworcu Gdańskim) - Dworzec Zachodni - Piastów - Pilaszków - Wiersze - Kampinos. Odznaczona m.in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Armii Krajowej, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Medalem Wojska, Pamiątkową Odznaką "Akcji Burza", Odznaką Weterana Walk o Niepodległość. Autorka ponad 40 prac badawczych (m.in. wykrycie błędu we wzorze na zysk genetyczny Lemera i Mc Cruden, ocalenie rodzimej rasy gęsi biłgorajskiej), 20 ekspertyz; 5 książek, m. in.: Przepiórki 1973, 1976; Zasady chowu przepiórek 1973; Chów drobiu (praca zbior.), „Towarzystwo Ogrodnicze w Krakowie” 1961, promotorka 4 prac doktorskich. Członek m.in. World's Poul. Sci. Ass., Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego, Polskiego Towarzystwa Genetyki.

https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/bohdana-maria-domanska,1807.html

Halina Iwona Sobczak - ps. Iwonka. Urodziła się w Ostrowach. Do wybuchu wojny wraz z rodzicami mieszkała w Kutnie, następnie przenieśli się do Warszawy. Walczyła na Starym Mieście. Po Powstaniu trafiła do obozu w Pruszkowie, a potem do Ravensbrück. https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/halina-iwona-sobczak,2674.html Urodziłam się w miejscowości Ostrowy, powiat Kutno wtedy. Ojciec mój był urzędnikiem państwowym, był wykształcony, miał maturę jeszcze w języku rosyjskim. Do wojny mieszkaliśmy w Kutnie, bo rodzice mieli w Kutnie dom, ogród. Wybuch wojny pamiętam w ten sposób, że byłam na wsi, kończyły się wakacje, jakoś się składało, że następnego dnia trzeba było iść do szkoły. Pod Kutnem na wsi byliśmy, właściwie tam byłam sama. Dlaczego sama? Jak wojna wybuchła, zbombardowano stację Krośniewice, więc przeszłam do Kutna, wróciłam do rodziców. Okazuje się, że oni też uciekli, nie było ich w domu wtedy, ale wrócili wszyscy i zaczęła się wojna. Niemcy wkroczyli, byliśmy w domu.
Ale Niemcy zaczęli wkrótce zapisywać wszystkich do prac, wywozili do prac do Niemiec na roboty albo tam dawali pracę. Dali mojemu ojcu [przydział] na kolei, żeby pracował. Siostra jedna [pracowała] w sklepie „Bata”, druga, znała język niemiecki i w urzędzie [pracowała]. Ja nie chciałam się zapisać, bo zapisywał wszystkich Arbeitsamt, przychodzili do domu, sprawdzali, ja się ukryłam i nie zapisałam się. Nie chciałam, żeby mnie wywieźli. Ponieważ zamknęli szkoły, postanowiłam uczyć dzieci, miałam talent w tym kierunku, korepetycji przedtem udzielałam, więc zajęłam się dziećmi. Pewnego dnia wracałam do domu i zauważyłam, że idzie kierowniczka Arbeitsamtu. Weszłam do naszego domu, ale tak to było zrobione, że kuchnia była przedzielona specjalnie zasłoną i pręciutko za tę zasłonę weszłam. Niemka weszła i mówi: „Tu jakaś kobieta weszła!”. A moja mama mówi: „Nie, tam poszła − bo jeszcze mieliśmy drugi dom w głębi − tam poszła”. U rodziców w kuchni to tak jak dawniej, była zrobiona piwnica na parterze, a na [wejściu do] piwnicy leżał dywan. Prędko mnie rodzice do piwnicy schowali, tam byłam, ona wróciła i mówi, że tu musi być gdzieś [kobieta]. Zajrzała za tę zasłonę, po pokojach rozejrzała się, ale nie było mnie. Od tej pory musieliśmy być bardzo ostrożni, dlatego że od czasu do czasu odbywały się te odwiedziny. Szkoła była zamknięta. W 1939 roku zdałam małą maturę i zaczęłam liceum, ale liceum nie było. Chciałam wyjechać, powiedziałam rodzicom, że muszę wyjechać, muszę się przedrzeć przez granicę. Skontaktowaliśmy się z ciocią, która była wysiedlona z Łodzi do Warszawy do swoich krewnych, porozumieliśmy się, że przyjadę do Warszawy. A jeszcze przedtem przyszedł kolega i mówił, czy chcę należeć do organizacji przeciw Niemcom? Ba, oczywiście! Okazało się później, że to było AK i dzięki temu, że ta organizacja już się zawiązywała (nie nazywała się AK wtedy), ustalono z kolejarzami, że mnie zawiozą do Warszawy.

Józef Głogowski - ps. Żubr. Urodził się 20.05.1917 roku w Żychlinie. Lekarz, podporucznik. Oddział: "Bakcyl" (Sanitariat Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej) - zgrupowanie "Kryska" - sanitariat. Szlak bojowy: Górny Czerniaków. Epidemiolog, zgrupowanie "Kryska" ( z-ca szefa sanitarnego zgrupowania), Czerniaków, szpital ”Blaszanka”. Na początku Powstania przeprowadził zwiad epidemiologiczny dotyczący budynków i badania jakości wody, podjął działania zapobiegające epidemii czerwonki i duru. Po stwierdzeniu kilkunastu przypadków czerwonki na rozkaz lekarza naczelnego zgrupowania rozwinięto w szkole podstawowej Nr 3 przy ul. Wilanowskiej 24 oddział zakaźny szpitala polowego Nr 3 „Okrąg”. Zginął 18.09.1944 roku podczas opatrywania rannego przy ul. Wilanowskiej.

https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/jozef-glogowski,14112.html


Treść rozszerzona