Rodacy! Pytam Was, czy pozwolimy znowu zgubić odzyskaną Ojczyznę?
Dodane przez redakcja dnia Wrzesień 23 2019 22:09:11

Z przemówienia dr Antoniego Troczewskiego zamieszczonego w 46 numerze Tygodnika Kutnowskiego z 15 listopada 1919 roku które wygłosił 9 listopada 1919 roku w Kutnie, na dworcu kolejowym podczas uroczystości w rocznicę Wyzwolenia – dziś powiedzielibyśmy z okazji pierwszej rocznicy odzyskania niepodległości:


Images: dr Antoni Troczewski.jpgDzisiaj po raz pierwszy obchodzimy Święto prawdziwe, radosne święto szczęścia - pierwszą rocznicę zmartwychwstania Polski!

Rodacy! Dzieje roku ubiegłego stanowić będą niewątpliwie w historji Państwa i Narodu polskiego jeden z najdonioślejszych momentów, momentów, bo rozpoczynają one zupełnie nową erę w naszym życiu państwowym i społecznym.

Jeszcze rok temu byliśmy narodem niewolnym! Pozbywszy się jednego dzikiego i okrutnego ciemiężcy – moskala, wpadliśmy gorszą jeszcze niewolę bardziej zaciętego, przebiegłego i wiarołomnego wroga – niemca, który opanował całą Polskę, wszystkie jego dzielnice i przez kilka lat z rzędu grabił, niszczył, doprowadzał do zupełnej ruiny całą naszą ziemię, zatruwał ducha narodu, który łącznie z wewnętrznymi naszymi wrogami, zamierzał raz na zawsze zgnębić, uśmiercić cały Naród polski!

Ale oto stał się cud! Z woli Boga Wszechmogącego spełnił się sprawiedliwy wyrok dziejowy!

Wielka wojna wszechświatowa przeszła jak potop, jak burza, jak najstraszniejszy huragan, aby oczyścić świat z dotychczasowych nieprawości, aby sprawiedliwości stało się zadość, aby przestała panować jedynie siła pięści, aby wolne ludy na wolnych ziemiach mogły żyć i rozwijać się swobodnie!

Więc w pierwszym rzędzie padły i rozsypały się w proch trony trzech największych tyranów i ciemiężców, pod jarzmem których jęczały liczne narody, a śród nich najnieszczęśliwszy, najsprawiedliwiej przez los dotknięty - Naród Polski! (…)

A teraz zapytam Was, Rodacy, dlaczego stał się ten cud, że Polska po stuletnim jakby letargu zmartwychwstała? Że, gdy przed rokiem jeszcze byliśmy niewolnikami, dzisiaj jesteśmy panami na prawowitej ziemi naszej, w Polsce Wolnej, Niepodległej, a da Bóg niedługo zupełnie zjednoczonej?! (…)

Rodacy! Bóg Najwyższy, jego sprawiedliwy wyrok, przywrócił nam Polskę, uczynił nas Wolnym Narodem! Od nas teraz zależy, byśmy tę wolność utrwalili i uszanowali, by ta Polska była znowu potężna, wielka, sprawiedliwa, jak niegdyś miodem i mlekiem płynąca.

Tak być może i tak być musi!

Mamy żyzne ziemie, niezmierzone i niewyzyskane bogactwa naturalne, mamy już dzielną, bitną, bohaterską armję, mamy wielkie zdolności przyrodnicze, możemy stać się jednym z najbogatszych, najszczęśliwszych i najświatlejszych narodów Ale nie zapomnijmy, że byt masz nie jest utrwalony, silne podwaliny pod budowę Państwa jeszcze nie założone, jesteśmy zewsząd otoczeni zajadłymi i silnymi wrogami zewnętrznymi, którzy wszystko czynić będą, aby nas zniszczyć i osłabić! (…)

Rodacy! Pytam Was, czy pozwolimy znowu zgubić odzyskaną Ojczyznę? Czy oddamy na zatracenie wrogom naszym tę Macierz polską, tę ziemię naszą, użyźnioną, przepojoną ofiarną krwią, usianą mogiłami i kośćmi Dziadów, Ojców i Synów naszych? (…)

Ale aby tak się stało – musimy uderzyć w czynów stal, zakasać rękawy i jąć się pracy i jeszcze raz usilnej pracy, musimy budować - nie burzyć!

Do pracy tej mamy stanąć w braterskim uścisku, łączności i zgodzie, musimy z rąk, serc i dusz naszych polskich stworzyć stalowy przepotężny mur, któryby się oparł najsilniejszym taranom wrogów zewnętrznych i wewnętrznych!

W tym dniu dzisiejszym, w tę rocznicę oswobodzenia Polski od krzyżackiej nawały, przysięgnijmy sobie, Rodacy, że w zgodzie, jedności i wytężonej pracy Polskę budować będziemy i do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi Całej Zjednoczonej bronić będziemy!

Nie damy ziemi gdzie nasz ród -

Tak nam dopomóż Bóg!”


Treść rozszerzona