Nazajutrz po bitwie…

W XV tomie Kutnowskich Zeszytów Regionalnych (2011 rok) opublikowany został artykuł Alfreda Nowińskiego ze  Stowarzyszenia „Społeczny Komitet dla Upamiętnienia Bitwy 26 Dywizji Piechoty w 1939 r.” (Kozłów Szlachecki, gmina Nowa Sucha). Poniżej prezentujemy Państwu krótki fragment tego artykułu, zachęcając jednocześnie zainteresowanych do sięgnięcia do Zeszytów wydawanych przez TPZK nieprzerwanie od 25 lat.

Bitwę nad Bzurą opisano w  kilkudziesięciu  publikacjach. Również udział 26 Dywizji Piechoty z Armii Pomorze w dniach 14 i 16 września, był opisywany i analizowany wielokrotnie. Natomiast niewiele jest publikacji, w których opisywano dzień, czy dni, tuż po bitwie, a do tego po bitwie, która nie została wygrana. Publikacja ta jest próbą rekonstrukcji wydarzeń i odpowiedzią na pytanie: co się działo nazajutrz, kiedy ucichł zgiełk bitwy i opadł kurz, a nad polem bitwy, gęsto usianym ciałami poległych żołnierzy, zapanowała martwa cisza?

         Lonio17 – Praca własna, CC BY-SA 4.0,    https://pl.wikipedia.org/wiki/Koz%C5%82%C3%B3w_Biskupi

Na terenie gminy Kozłów Biskupi (obecnie Nowa Sucha), w dniach 14 i 16 września 1939 roku, 37 Łęczycki Pułk Piechoty im. Ks. J. Poniatowskiego    z Kutna wraz z 10 Pułkiem Piechoty z Łowicza (pułki te wchodziły w skład 26 Dywizji Piechoty Armii Pomorze), stoczyły bitwę z przeważającymi siłami hitlerowskiego najeźdźcy. Straty 37 kutnowskiego pułku osiągnęły ponad pięćdziesiąt procent stanu. Podobne straty poniósł też 10 łowicki pułk piechoty.

Przed kilkoma laty rozpocząłem zbieranie relacji dotyczących wydarzeń „po bitwie” od naocznych świadków tamtych dni, mieszkańców miejscowości gdzie toczyły się walki. Większość świadków tamtych wydarzeń już nie żyje, ich relacje są dowodem czci i szacunku, jakim darzyli swoich obrońców. Z informacji zdobytych wynika, że pochówek poległych żołnierzy zorganizowali: Jan Wojda z Dębska Kasy i Kazimierz Kapusta z Nowego Kozłowa A.

W zorganizowaniu pochówku, nazajutrz po bitwie, brali udział również inni mieszkańcy wymienionych wsi. O przebiegu pochówku opowiedział mieszkaniec Nowego Kozłowa Pierwszego, Henryk Bolimowski. W 1939 roku miał on 10 lat. Jego ojciec został zmobilizowany przed wybuchem wojny i walczył na wschodnich terenach Rzeczpospolitej. Miejsce na mogiłę użyczył na swoim polu Julian Sieradzki z Dębska Kasy. Wykopano dół o długości około 70 metrów. Dziadek pana Henryka,  Andrzej Bolimowski, zajmował się zbieraniem   z pobojowiska zabitych żołnierzy. Aby usprawnić „zbieranie poległych”, wsadził wnuka na wóz, a ten podjeżdżał „od zabitego do zabitego”, a on wraz z sąsiadem układali poległych na wozie  i przewozili na miejsce pochówku. Ciała poległych żołnierzy w większości przypadków, były rozszarpane przez pociski artyleryjskie i wybuchy bomb. Widok ten dla dziesięcioletniego chłopca, który zetknął się z okrucieństwem wojny, był zapewne straszny.

Na miejscu pochówku Jan Wojda i Kazimierz Kapusta – inicjatorzy akcji zajęli się spisywaniem rzeczy osobistych znalezionych przy zabitych  i zebraniem połówek nieśmiertelników. Na tej podstawie sporządzili listę poległych. Według sporządzonej listy układano ciała w mogile, przykrywano kocami  i żołnierskimi płaszczami. Listę poległych żołnierzy oraz rzeczy osobiste, które znaleziono przy zabitych, przekazano do placówek Polskiego Czerwonego Krzyża w Sochaczewie i Łowiczu. Spis ten, w niedalekiej przyszłości, ułatwił 27 rodzinom odnalezienie  i ekshumowanie  ciał swoich bliskich oraz przeniesienie ich na cmentarze   w rodzinnych stronach.

Na skraju wspólnej mogiły, wraz z polskimi żołnierzami pochowano ciała czterech żołnierzy niemieckich, które Niemcy w kilka tygodni po bitwie ekshumowali  i zabrali.

Wiele ze znalezionych przy poległych przedmiotów zostało odebranych przez rodziny. Wszystkie nieodebrane rzeczy znajdują się dziś w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Walki nad Bzurą. Wśród eksponowanych przedmiotów znajduje się notes znaleziony przy poległym kapralu Konradzie Czornyj. Notes ten, ponieważ był prawie niezapisany, albowiem właściciel zapisał   w nim tylko słowa piosenki „Tango serenada” w języku polskim i ukraińskim, został przez organizatorów pochówku wykorzystany do sporządzenia listy poległych żołnierzy (…).”

 Obrazek wyróżniający przedstawia zniszczony polski sprzęt wojskowy podczas bitwy nad Bzurą. Fotografia pochodzi  ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego.

logo-tpzk.jpg
Zadzwoń do nas
24 252 72 72
Napisz do nas
poczta@tpzk.eu
Przewiń do góry